Nie udało się również zrealizować założeń prywatyzacyjnych rządu czeskiego. Czesi sprzedali wprawdzie (za 4,3 mld USD) udziały w Transgazie, firmie zajmującej się przesyłem gazu, ale nie zakończyli w terminie prywatyzacji Czeskiego Telecomu i grupy petrochemicznej Unipetrol (a to dałoby dodatkowe wpływy na poziomie 2,1 mld USD).
W tym roku
mniejsze wpływy
W tym roku Czechy chcą pozyskać ze sprzedaży państwowego majątku 2 mld USD. W opinii analityków UBM, jest prawdopodobne, że rządowi uda się sfinalizować prywatyzację Unipetrolu, ale nie wykluczają, że transakcja zostanie zrealizowana dopiero w 2004 r. Ich zdaniem, o zakup udziałów w przedsiębiorstwie będą się ubiegać te same firmy, co w piewszych, zakończonych fiaskiem, negocjacjach. Ich oferty będą jednak niższe niż w 2002 r. Sprzedaż Czeskiego Telekomu i dystrybutora energii CEZ może się opóźnić nawet do 2005 r. W pierwszym przypadku powodem jest niska wycena spółek z sektora telekomunikacyjnego, a drugim - konieczność wcześniejszej liberalizacji przepisów regulujących rynek energii.
Mniej ambitne założenia prywatyzacyjne mają na ten rok Węgry - chcą pozyskać ze sprzedaży państwowych firm 800 mln USD. W planach jest prywatyzacja krajowego przewoźnika lotniczego Malev i wodnego Mahart, banków Postabank, FHB i Konzumbank. W opinii UBM, większość z nich powinna zostać zrealizowana. Najwięcej wątpliwości budzi sprzedaż Malevu ze względu na to, że światowa branża przewoźników lotniczych znajduje się w bardzo złej kondycji. W opinii UBM, na kilka najbliższych lat rozłoży się natomiast sprzedaż firmy farmaceutycznej Richter Gedeon i poczty Magyar Posta. Trudno natomiast przewidzieć, kiedy sfinalizowane zostaną transakcje sprzedaży grupy petrochemicznej MOL oraz elektrowni MVN. Zależy to od tego, kiedy uda się zliberalizować przepisy.
Ambitne plany