Reklama

Prywatyzacja pod znakiem zapytania

Polska nie była jedynym krajem w naszym regionie, który nie zdołał w 2002 r. zrealizować planów prywatyzacyjnych. Problemy ze sprzedażą państwowego majątku miały też m.in. Węgry i Czechy. - W tym roku będzie podobnie, bo założenia prywatyzacyjne są zbyt ambitne - twierdzą eksperci z UniCredit Banca Mobiliare.

Publikacja: 30.01.2003 08:44

Z wstępnych wyliczeń Ministerstwa Skarbu wynika, że ubiegłoroczne dochody z prywatyzacji wyniosły w Polsce 2,2 mld zł (tyle wpłynęło do budżetu). Rząd zakładał, że wpływy te będą trzykrotnie większe. Najwięcej budżet pozyskał ze sprzedaży Stoenu, warszawskiego dystrybutora energii - 1,5 mld zł. Nie udało się natomiast zakończyć prywatyzacji m.in. G8, PKN, Rafinerii Gdańskiej oraz PZU.

Czesi i Węgrzy

też nie zrealizowali planów

Planów prywatyzacyjnych, zakładających wpływy na poziomie 20 mld forintów, nie zrealizowały też Węgry. Nowy rząd nie dotrzymał deklaracji znacznego przyspieszenia sprzedaży państwowego majątku w drugiej połowie roku.

Turcja nie zdołała nawet przygotować planów prywatyzacji krajowego monopolisty na rynku tytoniowym i spirytusowym, firmy Tekel, choć był to warunek otrzymania kolejnej transzy pożyczki z Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Reklama
Reklama

Nie udało się również zrealizować założeń prywatyzacyjnych rządu czeskiego. Czesi sprzedali wprawdzie (za 4,3 mld USD) udziały w Transgazie, firmie zajmującej się przesyłem gazu, ale nie zakończyli w terminie prywatyzacji Czeskiego Telecomu i grupy petrochemicznej Unipetrol (a to dałoby dodatkowe wpływy na poziomie 2,1 mld USD).

W tym roku

mniejsze wpływy

W tym roku Czechy chcą pozyskać ze sprzedaży państwowego majątku 2 mld USD. W opinii analityków UBM, jest prawdopodobne, że rządowi uda się sfinalizować prywatyzację Unipetrolu, ale nie wykluczają, że transakcja zostanie zrealizowana dopiero w 2004 r. Ich zdaniem, o zakup udziałów w przedsiębiorstwie będą się ubiegać te same firmy, co w piewszych, zakończonych fiaskiem, negocjacjach. Ich oferty będą jednak niższe niż w 2002 r. Sprzedaż Czeskiego Telekomu i dystrybutora energii CEZ może się opóźnić nawet do 2005 r. W pierwszym przypadku powodem jest niska wycena spółek z sektora telekomunikacyjnego, a drugim - konieczność wcześniejszej liberalizacji przepisów regulujących rynek energii.

Mniej ambitne założenia prywatyzacyjne mają na ten rok Węgry - chcą pozyskać ze sprzedaży państwowych firm 800 mln USD. W planach jest prywatyzacja krajowego przewoźnika lotniczego Malev i wodnego Mahart, banków Postabank, FHB i Konzumbank. W opinii UBM, większość z nich powinna zostać zrealizowana. Najwięcej wątpliwości budzi sprzedaż Malevu ze względu na to, że światowa branża przewoźników lotniczych znajduje się w bardzo złej kondycji. W opinii UBM, na kilka najbliższych lat rozłoży się natomiast sprzedaż firmy farmaceutycznej Richter Gedeon i poczty Magyar Posta. Trudno natomiast przewidzieć, kiedy sfinalizowane zostaną transakcje sprzedaży grupy petrochemicznej MOL oraz elektrowni MVN. Zależy to od tego, kiedy uda się zliberalizować przepisy.

Ambitne plany

Reklama
Reklama

ministra S. Cytryckiego

UBM ocenia również jako bardzo ambitne tegoroczne plany prywatyzacyjne nowego polskiego ministra skarbu Sławomira Cytryckiego. Zakładają one wpływy na poziomie 2,3 mld USD. Minister przyznał, że czas szybkiej prywatyzacji "już minął". A to oznacza, zdaniem analityków, że sprzedaż państwowych firm będzie poprzedzona kosztowną restrukturyzacją, co znacznie wydłuży realizację transakcji. W opinii UBM, Ministerstwo Finansów będzie miało w tym roku problemy z domknięciem budżetu i będzie musiało znacząco zwiększyć emisję papierów dłużnych. Na ten rok zaplanowano m.in. prywatyzację Rafinerii Gdańskiej, G8, Polskiego Koncernu Energetycznego, Polskich Hut Stali, PKO BP i PZU.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama