ETF-y są tworem podobnym do jednostek funduszy indeksowych. Ich przewaga polega na tym, że są obiektem obrotu na giełdzie, co umożliwia pozbycie się ich w dowolnej chwili. Ponadto, jak twierdzą specjaliści, opłaty z nimi związane są mniejsze niż w przypadku funduszy powierniczych. Są to główne powody większego zainteresowania tymi jednostkami.

Największy wzrost aktywów, bo aż trzykrotny, dotyczył ETF-ów na terenie Japonii. W Europie ich wartość zwiększyła się o 91%, a w USA o 21%. Jak podaje Morgan Stanley, na koniec 2002 r. łączna liczba notowanych na światowych giełdach ETF-ów wyniosła 280, a zarządzało nimi 28 firm.

Analitycy podkreślają jednak, że rynek nowych instrumentów finansowych, także ETF-ów, jest zdominowany przez inwestorów instytucjonalnych. Ich udział w obrotach tych jednostek szacuje się na 80%.