Napływające od początku tego roku informacje o tworzeniu w IV kwartale ub.r. wysokich rezerw przez BRE, Millennium oraz BGŻ, były powodem przeceny akcji banków giełdowych. W ostatnim raporcie analitycy brytyjskiego HSBC zalecają inwestorom powrót do inwestycji w tym sektorze. Zwracają jednak uwagę na to, że wyniki za IV kwartał mogą być obciążone wysokimi rezerwami.
- Obecne ceny akcji polskich banków są na poziomie, który daje duże możliwości zarobku, zwłaszcza w średnim i długim terminie. Na razie jednak doradzałbym poczekać na publikację wyników kwartalnych, ponieważ mogą one być gorsze od oczekiwań - powiedział PARKIETOWI Marcin Materna, analityk DM Millennium. Według niego, chodzi między innymi o Pekao, którego rezultaty finansowe mogą rozczarować rynek. Bank prognozował, że w tym roku osiągnie 1 mld zł zysku netto. Szacunek ten opierał m.in. na założeniu, że uda się sprzedać w ub.r. akcje PolCardu. Do transakcji na razie nie doszło. Dlatego na rynku oczekuje się, że bank może osiągnąć zysk netto w granicach 900 mln zł. Zdaniem M. Materny z kolei, negatywnie na kurs BPH PBK może wpływać duże zaangażowanie kredytowe w Stocznię Gdynia, a w przypadku Kredyt Banku zmiana prezesa.
- Publikacja wyników czwartego kwartału może spowodować w przypadku niektórych banków przejściową falę spadków. Sądzę jednak, że skala ewentualnych przecen będzie mniejsza niż ta, z którą mamy do czynienia w ciągu ostatnich dwóch tygodni - uważa analityk.
Zgadza się z tym poglądem Robert Sobieraj, analityk DM Banku Handlowego. - Nadal istnieje duża niepewność związana z wynikami za ostatnie miesiące ubiegłego roku. Dynamika spadków powinna jednak wyhamować. Dużo zależy od odbioru publikacji przez inwestorów. Uczestnicy rynku spodziewają się raczej złych wiadomości, więc jeśli okażą się one trochę lepsze, to rynek może się odbić - wyjaśnił. Zdaniem Artura Szeskiego, analityka CDM Pekao, obecnie w cenach akcji zdyskontowane są już pesymistyczne oczekiwania co do wyników finansowych.
Andrzej Nowaczek analityk londyńskiego CSFB, uważa, że wyceny polskich banków, szczególnie jeśli bierze się pod uwagę wskaźnik cena do zysku (P/E), są obecnie relatywnie wyższe w porównaniu z innymi bankami naszego regionu Europy. Należy w związku z tym poczekać aż nastąpi ich obniżenie. Jego zdaniem, negatywny wpływ na kursy polskich banków będzie miała w tym roku oczekiwana podaż akcji Banku Handlowego i ING BSK (w związku z planami obniżenia udziałów w tych bankach przez inwestorów strategicznych) oraz prywatyzacja PKO BP i BGŻ.