Zysk netto Hondy wzrósł w ostatnim kwartale o 40%, do 115,2 mld jenów (968 mln USD), czyli 118,6 jenów na akcję. Dane te okazały się znacznie lepsze od oczekiwań. Z opinii ankietowanych przez agencję Bloomberga analityków wynikało, że japoński koncern zarobi ok. 96 mld jenów.

Rekordowe wyniki kwartalne Hondy to przede wszystkim efekt większego popytu na samochody tej marki w Stanach Zjednoczonych i Europie. Za Atlantykiem z sukcesem sprzedaje się przede wszystkim model Accord Sedan, Europejczycy chętnie kupowali minivan - Jazz. - Lepsze wyniki Hondy złagodziły nieco obawy o przyszłość tego koncernu, któremu przychodzi działać w trudnych warunkach rynkowych przede wszystkim na lokalnym rynku - ocenił, w rozmowie z Bloombergiem, Koichi Ogawa z tokijskiego biura Daiwa SB Investments. Honda podkreśla, że osiągnięciu rekordowych rezultatów kwartalnych nie przeszkodziło nawet umocnienie się jena wobec dolara, niekorzystne dla japońskich spółek o profilu eksportowym. Z transakcji na rynku walutowym japoński koncern osiągnął w minionym kwartale wpływy w wysokości 9,7 mld jenów, wobec 38,5 mld jenów rok wcześniej.

Zarząd Hondy zdecydował się w piątek na podniesienie prognozy zysku i sprzedaży na bieżący rok finansowy, który kończy się 31 marca. Spółka spodziewa się, że zarobi 430 mld jenów, wobec 410 mld jenów zawartych w poprzedniej prognozie opublikowanej w październiku ub.r. Przewidywania co do sprzedaży podniesiono natomiast z 7,9 bln jenów do 8 bln jenów. Władze Hondy liczą przy tym, że utrzyma się dobra koniunktura w branży na największym światowym rynku - amerykańskim. - Wbrew pesymistycznym prognozom niektórych analityków, uważamy, że na rynku motoryzacyjnym w USA nie pogorszy się sytuacja - twierdzi wiceprezes Hondy Koichi Amemiya.