Ostatnią dekoniunkturę najsilniej odreagowało Pekao, które nadawało ton zwyżkom na GPW od początku notowań. Za papiery w trakcie sesji płacono nawet po 88,8 zł. Ostatecznie zamknięcie wyznaczono jednak prawie o 2 zł niżej (86,9 zł). Papiery banku zyskały 2,1%. O ponad 2% wzrosły także BPH PBK i BZ WBK. Po serii przecen związanych z ustąpieniem prezesa z zajmowanego stanowiska uspokoiła się sytuacja na Kredyt Banku (+1,9%). W tym przypadku obrót był jednak minimalny i wyniósł zaledwie 8 tys. zł.
Równe wzrosty zanotowały największe giełdowe spółki - Telekomunikacja Polska, Orlen i KGHM. Ich papiery zdrożały w przedziale od 1,6% do 1,8%.
Wśród firm informatycznych nadal najwięcej zyskuje znajdujący się od połowy grudnia trendzie wzrostowym Softbank (+5,3%).
Spory obrót pojawił się na nieco zapomnianych w ubiegłym roku spółkach. Aż o 38,6% wzrósł Getin. Inwestorzy kupują akcje po deklaracjach głównego akcjonariusza firmy, który zamierza przekształcić ją w fundusz inwestycyjny. Wysokie obroty na wczorajszej sesji (2,1 mln zł) mogą świadczyć o wyczerpywaniu się potencjału wzrostowego na papierach Próchnika (+12,2%). Spekulanci ponownie zainteresowali się stającym na krawędzi bankructwa Szeptelem (+11,7%). Publikacja bardzo dobrych wyników za IV kwartał pomogła kursowi Świecia (+9%).