Według ubiegłorocznych zapowiedzi ministra finansów, plany reformy miały zostać przedstawione w pierwszych miesiącach tego roku. Już wiadomo, że stanie się to dopiero w drugim półroczu. Jakie są powody tego opóźnienia - tego nie wiadomo. Pytaliśmy o to wczoraj Ministerstwo Finansów. Bezskutecznie.
Zapowiadana od kilku miesięcy reforma ma przede wszystkim poprawić strukturę wydatków. Jej częścią mają być też zmiany w podatkach. Resort finansów podaje, że w czasie tych prac rozważane są różne warianty opodatkowania dochodów uzyskanych ze sprzedaży akcji na giełdzie. Z końcem tego roku wygasa ich zwolnienie z podatku dochodowego od osób fizycznych. Ministerstwo obiecuje konsultacje z przedstawicielami rynku kapitałowego w tej sprawie.
Trudno jednak powiedzieć, ile czasu resort chce sobie zostawić na te konsultacje. Mirosław Gronicki, główny ekonomista BIG- -BG, zwraca uwagę na niebezpieczeństwo zakwestionowania nowych przepisów w Trybunale Konstytucyjnym. Może tak się stać, jeśli nie zostanie dotrzymany termin uchwalenia zmian w podatkach dochodowych. Według M. Gronickiego, resort znalazł się między młotem a kowadłem. Z jednej strony musi się spieszyć z przygotowaniem reform, jeśli chce, aby już na ich podstawie przygotowano budżet na 2004 r., z drugiej - musi pamiętać o referendum unijnym. Niepopularne działania rządu mogą zwiększyć szeregi przeciwników integracji.
- To jest błędne koło. Według mnie, ministerstwo powinno przygotować wszystkie założenia do końca czerwca, ale trzymać je u siebie. Jeśli dojdzie do przecieków, będzie po wszystkim - uważa Mirosław Gronicki.
Dariusz Rosati z RPP również wskazuje referendum jako główną przeszkodę w opublikowaniu założeń reform. - Żałuję, że Kołodko nie zrobił tych reform w ciągu dwóch miesięcy od swojego wejścia do rządu. Przyszedł do rządu zupełnie nieprzygotowany. Przedstawił dwie ustawy zupełnie kompromitujące, a wszystkie ważne rzeczy zostawił sobie na później - powiedział wczoraj w wywiadzie dla Reutersa. - Puszcza natomiast coś, co jest strawne politycznie, mówi: opodatkujemy zyski z giełdy - dodał członek RPP.