Klęska partii Schroedera w wyborach w dwóch krajach daje opozycji taką przewagę w Bundesracie, że rząd nie będzie mógł przeprowadzić żadnej ustawy przez izbę wyższą parlamentu bez zgody opozycyjnej CDU. A ta stanowczo sprzeciwia się wszelkim próbom dalszego podnoszenia podatków w Niemczech.
Stagnacja gospodarcza i rosnące bezrobocie z jednej strony zmniejszyły wpływy do państwowej kasy, a z drugiej podniosły koszty opieki społecznej. Deficyt budżetowy przekroczył dopuszczalne przez Unię Europejską 3% PKB i dla ratowania budżetu rząd podniósł podatki i zapowiedział kolejne ich zwyżki.
Niemieckie spółki ostrzegły Schroedera, że jego plany będą kosztowały przedsiębiorstwa 17 mld euro rocznie. A to uniemożliwi im inwestycje i zwiększanie zatrudnienia, co jeszcze bardziej pogorszy sytuację finansów publicznych, a gospodarka znowu wpadnie w recesję.