Dzięki uszczelnianiu systemu oszczędności mogłyby wynieść w przyszłym roku ok. 80 mln zł. Mogłyby, ale całość pochłonie wykonanie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który nakazał zaliczanie do podstawy wyliczania emerytur okresu służby wojskowej rolników. Według przedstawicieli resortu rolnictwa, po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w przyszłym roku nie będzie żadnych oszczędności. I nic pod tym względem nie zmieniły poprawki zgłoszone przez ministerstwa Finansów oraz Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej, a także Rządowego Centrum Legislacyjnego. Wszystkie zostały zgłoszone w trakcie prac w Komitecie Stałym Rady Ministrów.

- Zasadniczych zmian nie ma. Ustawa nadal ma być neutralna dla budżetu w przyszłym roku - powiedziała PARKIETOWI Joanna Żurawińska, naczelnik wydziału spraw społeczno-zawodowych w Departamencie Rozwoju Wsi Ministerstwa Rolnictwa.

Tymczasem jeszcze w ubiegłym tygodniu wicepremier Grzegorz Kołodko powiedział w rozmowie z telewizyjną Jedynką, że jest możliwość uzyskania 500 mln zł oszczędności. - Jeśli się uda w 2004 r. zaoszczędzić czy przesunąć 0,5 mld zł i uruchomić mechanizm, który będzie powodował zwiększenie tej kwoty w następnych latach, to będzie to właściwe ukierunkowanie tych reform - powiedział minister finansów.

Być może zmiany, które pozwolą na osiągnięcie takich oszczędności, przyjmie rząd. Prawdopodobnie zajmie się on ustawą już w przyszłym tygodniu. Jeszcze przed końcem lutego projekt mógłby trafić pod obrady Sejmu.

Projekt zakłada m.in. utrudnienia przy podejmowaniu pozarolniczej działalności gospodarczej dla tych, którzy zechcą pozostać w systemie ubezpieczenia rolniczego. Do tej pory wystarczyło przez rok płacić składki, teraz okres ten ma zostać wydłużony do 3 lat. A z możliwości wyboru będą mogli korzystać tylko przedsiębiorcy prowadzący działalność na niewielką skalę. Ta zasada nie będzie dotyczyć domowników rolników. Obecnie - choć prowadzą oni odrębną działalność - mogą być ubezpieczeni w KRUS.