Reklama

Fiskus jest podwójnie pazerny

Podatek od dywidendy jest szkodliwy dla rynku kapitałowego, blokuje jego rozwój i sprawia, że indywidualni inwestorzy nie są zainteresowani tworzeniem przez spółki programów systematycznych wypłat z zysków - uważają giełdowi analitycy. Ich zdaniem, Ministerstwo Finansów powinno brać przykład z administracji amerykańskiej, która rozważa rezygnację z tego podatku.

Publikacja: 06.02.2003 08:17

Dziś dywidenda jest obłożona 15-proc. podatkiem. Płaci go - jako płatnik - spółka. W ten sposób, uważają przeciwnicy tego rozwiązania, nakłada się dodatkową daninę na wcześniej już opodatkowany dochód firmy. Mamy więc sytuację, że przedsiębiorstwo najpierw płaci 27-proc. podatek dochodowy, a potem 15-proc. od wypłacanej dywidendy.

- Ten podatek jest absolutnie niekorzystny, a jego ściąganie nie przynosi budżetowi oszałamiających zysków. Ta konstrukcja jest nieuzasadniona. Dobry przykład idzie z USA. Powinniśmy podążać w tym samym kierunku - mówi Marek Świętoń z ING Investment Management.

Według Alfreda Adamca, doradcy inwestycyjnego, likwidacja opodatkowania dywidend mogłaby przyczynić się do zmiany podejścia inwestorów indywidualnych do lokowania na giełdzie. Jak mówi, dziś interesuje ich przede wszystkim wzrost kursów akcji. Programy dywidendowe mają drugorzędne znaczenie. Tymczasem gdyby spółki miały motywację do tworzenia planów regularnych wypłat z zysku, mogłoby to przyciągnąć na rynek nowych graczy. - To mogłaby być konkurencja dla lokat bankowych - uważa Alfred Adamiec.

O tym, że podatek od dywidendy nie służy gospodarce, są przekonani także prawnicy i ekonomiści, z którymi rozmawialiśmy. - To jest bezsprzecznie złe rozwiązanie. Mamy do czynienia z pewnego rodzaju formą podwójnego opodatkowania, bo za osobą prawną zawsze stoją osoby fizyczne. To jest jeden z głównych argumentów przeciwników tego podatku w USA - mówi Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha.

Prezydent USA George Bush zapowiedział kilka tygodni temu zniesienie opodatkowania dywidend, co ma zachęcić Amerykanów do inwestowania na rynku akcji i zwiększyć zasobność ich portfeli. W ciągu 10 lat budżet straci na tym 364 mld dolarów, jednak dzięki temu akcje mają szybko podrożeć.

Reklama
Reklama

Według Rafała Antczaka z Fundacji CASE, podatek od dywidend nie ma zbyt dużego znaczenia fiskalnego, za to jego działanie można nazwać represyjnym. - Jego zniesienie miałoby znaczenie psychologiczne. Z ekonomicznego punktu widzenia w dzisiejszej sytuacji byłaby to jednak tylko kosmetyka - ocenia R. Antczak. Stąd potrzeba przeprowadzenia reformy. Robert Gwiazdowski uważa, że nawet likwidacja podatku od dywidend nie rozwiąże problemu, bo potrzebne są głębokie zmiany.

- Sprawa podatków na rynku kapitałowym jest bardzo zagmatwana. Tymczasem na razie nie słychać, by Ministerstwo Finansów pracowało nad jakąś koncepcją stworzenia spójnego systemu, a skłania się raczej do zwiększenia obciążeń w przyszłości - mówi Alfred Adamiec.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama