"Myślę, że przez kilka następnych miesięcy wskaźnik ten będzie utrzymywał się poniżej 1,0%, a potem będzie oscylował wokół 1,2%, co nie powinno być dotkliwe dla konsumentów" - powiedział Kołodko dziennikarzom.
Minister szacuje, że inflacja spadła w styczniu do 0,5% r/r, nie więcej niż 0,6% r/r z 0,8% r/r w grudniu 2002 roku.
"Obecnie nie ma inflacji, ale nie znaczy to, że nie ma zagrożenia. Jest ono jednak minimalne, inflacja nie stanowi obecnie wielkiego problemu" - powiedział Kołodko.
Kształtowanie się wskaźnika inflacji w 2003 roku będzie zależało w dużej mierze od czynników niezależnych od polityki pieniężnej, przeze wszystkim od cen żywności i energii.
"Niski poziom inflacji jest skutkiem bezwzględnego spadku cen żywności. Nie sądzę, żeby rok 2003 był kolejnym rokiem spadku tych cen" - powiedział minister finansów.