Reklama

Kołodko: Zbyt silny złoty zahamuje wzrost eksportu

[pełna] Warszawa, 06.02.2003 (ISB) -- Zdaniem wicepremiera i ministra finansów Grzegorza Kołodki znaczny wzrost dynamiki eksportu w drugim półroczu 2002 roku niee będzie trwały ze względu na zbyt silny kurs złotego. Najlepszym sposobem na osłabienie złotego byłoby obniżenie stóp procentowych, nawet o 300 pb, ale Kołodko podkreślił, że nie ma wątpliwości, iż bank centralny na to się nie zdecyduje.

Publikacja: 06.02.2003 11:56

"To ożywienie w eksporcie, który się zwiększył w drugim półroczu, nie będzie trwać nadal (...) jeśli nie będzie konkurencyjnego kursu" - powiedział Kołodko dziennikarzom.

Jak podał w końcu stycznia Główny Urząd Statystyczny (GUS), eksport w okresie styczeń-listopad 2002 roku wzrósł o 11,4% w ujęciu rocznym i osiągnął poziom 37,2 mld USD, zaś import wzrósł o 8,2% r/r i wyniósł 50,8 mld USD. Eksport liczony w euro wzrósł w ciągu pierwszych jedenastu miesięcy 2002 roku o 6,8% i wyniósł 39,8 mld euro, natomiast import odnotował wzrost o 3,7% i wyniósł 53,5 mld euro.

"Najprostszym i najsłuszniejszym sposobem [aby złoty się osłabił - przyp. ISB] jest obniżenie stóp procentowych, ale ekonomiści się między sobą różnią" - dodał.

"U nas różnica punktowa między stopą procentową a inflacja wynosi aż 6 pkt proc., co jest zabójcze dla polskiej gospodarki i irracjonalnie nadwartościowuje polskiego złotego, co bardzo szkodzi ekspansji sektora eksportowego" - uważa wicepremier.

Po styczniowej obniżce stóp procentowych, piętnastej w ciągu ostatnich dwóch lat, podstawowa rynkowa stopa wynosi 6,50%. Roczny wskaźnik inflacji wyniósł w grudniu 0,8%.

Reklama
Reklama

"Nie mam najmniejszych wątpliwości - i mówię to jako niezależny ekonomista - że w polskich realiach jest miejsce na obniżenie stóp procentowych aż o 3 pkt proc. i nie mam wątpliwości, że bank centralny tego nie uczyni, nad czym ubolewam, bo szkodzi to polskiej gospodarce" - zaznaczył także Kołodko.

Zdaniem Arkadiusza Krześniaka, ekonomisty Deutsche Banku, scenariusz zakładający obniżkę stóp o 300 pb w ciągu najbliższych 12 miesięcy jest nierealny.

"Nasz scenariusz zakłada spadek stóp o 100 pb w ciągu następnych 12 miesięcy, ale obniżka o 150 pb na pewno byłaby neutralna dla inflacji" - powiedział ISB Krześniak.

Obniżenie stóp o 150 pb mogłoby nieco zwiększyć dynamikę spożycia prywatnego, może także pobudzić nieco inwestycje, ale nastąpiłoby to z opóźnieniem ok. jednego roku.

"Ten efekt nałożyłby się na ożywienie cykliczne, które i tak nastąpi" - powiedział Krześniak.

Analitycy Deutsche Banku przewidują, że obniżki stóp o 100 pb w ciągu najbliższego roku pozwolą na przyspieszenie wzrostu gospodarczego do 4,0% w 2004 roku ze spodziewanych przez nich 2,6% w 2003 roku.

Reklama
Reklama

Rząd zakłada, że wzrost PKB w 2003 roku wyniesie 3,5%. Analitycy, a także przedstawiciele banku centralnego, przewidują, że PKB wzrośnie w tym roku o 2,5-3,0%. Strategia gospodarcza rządu przewiduje, że od 2004 roku wzrost PKB będzie wynosił ok. 5% rocznie. (ISB)

pk/tom/mor

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama