Czy system podatkowy jest dziś neutralny wobec rynku kapitałowego?
Nie jest, a przejawia się to zwolnieniem niektórych rodzajów inwestycji z podatków dochodowych. Wprowadzenie tych ulg było ukłonem wobec tworzącego się rynku. Pytanie, czy już nadszedł czas, żeby podatek wprowadzić.
A nadszedł?
Moim zdaniem, jest na to za wcześnie. Jeśli do tego dojdzie, to trzeba liczyć się z tym, że inwestorzy będą przed rozpoczęciem roku, w którym ten podatek zostanie wprowadzony, dokonywali karkołomnych operacji - np. zaczną sprzedawać akcje, by potem je kupić i mieć nowe ceny bazowe do rozliczeń. Podatek od zysków z akcji będzie miał niewątpliwie wpływ na giełdę. Możemy mieć falę wyprzedaży. Na razie jednak jest więcej pytań niż odpowiedzi w tej sprawie. Np. nie wiadomo, jak będą rozliczane straty na akcjach. Odpowiedź na pytanie, czy już czas na podatek od giełdy, musi być poprzedzona stwierdzeniem, jakie są priorytety w prowadzeniu polityki podatkowej rządu. Czy chce on wspierać inwestycje, czy też raczej jego nadrzędnym celem są wpływy do budżetu.
Co wynika z dotychczasowych działań rządu?