Uczestnicy rynku kapitałowego przyjęli z zadowoleniem dane statystyczne, które wykazały w styczniu niespodziewany spadek bezrobocia w USA. Większą liczbę miejsc pracy uznano za symptom trwalszego ożywienia w gospodarce amerykańskiej, gdyż wzrost dochodów powinien pobudzić szczególnie ważny w tym kraju popyt konsumpcyjny. W tych warunkach początek sesji na rynkach nowojorskich przyniósł wzrost indeksów giełdowych. Uwagę zwracała zwyżka notowań giganta informatycznego Microsoft oraz największej grupy medialnej - AOL Time Warner. Optymistyczną atmosferę popsuły jednak obawy przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie i w efekcie tendencja zwyżkowa została odwrócona. Staniały m.in. akcje General Electric, Dell Computer oraz firmy farmaceutycznej Pfizer. Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones spadł o 0,54%, a Nasdaq stracił 0,71%.

Amerykańskie dane makroekonomiczne poprawiły przejściowo atmosferę na giełdach europejskich. Najchętniej lokowano kapitały w akcje firm telekomunikacyjnych, szczególnie BT, która wyraźnie zwiększyła liczbę abonentów. Zdrożały też walory Avivy i innych towarzystw ubezpieczeniowych. Powodzeniem cieszyły się papiery spółek o wiodącej technologii, m.in. Nokii, a także grupy medialno-przemysłowej Lagardere. Ogólny wzrost notowań został jednak zahamowany, gdyż inwestorów niepokoiła perspektywa ataku na Irak. Najwyraźniej staniały akcje firm zagrożonych obniżeniem ratingu. Były w wśród nich Rolls Royce, Deutsche Post i producent szkła Pilkington. Pozbywano się też papierów Deutsche Banku, ze względu na jego gorsze wyniki, przedsiębiorstwa użyteczności publicznej E.ON oraz firmy elektronicznej Philips. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie wyższym tylko o 0,06%, CAC-40 stracił 1,39%, a DAX spadł do godz. 18.00 o 2,27%.

Tokijski Nikkei 225 obniżył się o 0,42%, a w Hongkongu Hang Seng zyskał 0,27%.

Na parkietach środkowoeuropejskich przeważyła tendencja zwyżkowa. Praski PX-50 podniósł się o 1,06%, a w Budapeszcie BUX zyskał 1,31%. Moskiewski RTS wzrósł o 2,38%.