- Udało nam się przetrwać na szalenie trudnym rynku lotniczym. I to już uważamy za sukces. Tym bardziej cieszą nas poprawiające się wyniki finansowe - powiedział na wczorajszym posiedzeniu sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Jan Litwiński, prezes LOT-u. Jego zdaniem, po bankructwie wielu firm lotniczych w ciągu ostatnich dwóch lat, niewiele brakowało, żeby podobny los podzieliła polska firma. - W pewnym momencie banki, w których mieliśmy otwarte linie kredytowe, odmówiły współpracy. Zagrożona została nasza płynność - stwierdził J. Litwiński. Według niego, firma swoje przetrwanie w dużym stopniu zawdzięcza decyzji ministra skarbu o dofinansowaniu spółki.
Obecnie zagrożeniem dla przewoźnika jest możliwość wybuchu wojny z Irakiem. - Gdy dochodzi do konfliktów zbrojnych, zawsze bardzo cierpi na tym przemysł lotniczy. Poza tym rosną ceny paliwa, z czym już mamy do czynienia - powiedział J. Litwiński.
LOT zamierza w połowie tego roku zostać członkiem Star Alliance. Jego liderem jest niemiecka Lufthansa. 25,1% akcji LOT-u znajduje się w posiadaniu likwidatora szwajcarskiego SwissAir. J. Litwiński stwierdził, że najprawdopodobniej w najbliższym czasie nie zmienią one właściciela. - Szwajcarzy nie mogą sprzedać akcji LOT-u bez porozumienia ze Skarbem Państwa - stwierdził Piotr Czyżewski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa.
Pomimo recesji panującej na światowym rynku, LOT w 2002 roku odnotował wzrost liczby przewiezionych pasażerów. Z jego usług skorzystało 3,3 mln osób - o ponad 5% więcej niż rok wcześniej. To o 115 tys. pasażerów więcej niż zakładał biznesplan na 2002 rok. Na połączeniach średniego zasięgu (Europa i Bliski Wschód) zanotowano wzrost przewozów o 7,8%, mimo 11-proc. ograniczenia liczby rejsów. Z połączeń lokalnych skorzystało w 2002 roku prawie 715 tys. pasażerów, tj. o ponad 10% więcej niż rok wcześniej.
Jedynym segmentem, w którym firma zanotowała spadek, są loty czarterowe. Zdaniem Andrzeja Piłata z Ministerstwa Infrastruktury, jest to spowodowane głównie tym, że linie lotnicze krajów o rozwiniętej turystyce oferują bardzo tanie połączenia po to tylko, żeby zachęcić turystów do przyjazdu.