Tele2, która prowadzi działalność w 19 krajach europejskich, w tym również w Polsce, zanotowała w ostatnim kwartale ub.r. zysk netto w wysokości 360 mln koron (42 mln USD), wobec 2,58 mld koron w analogicznym okresie ub.r. Sprzedaż spółki wzrosła o 23%.
Choć wynik netto okazał się znacznie gorszy niż przed rokiem, to inwestorzy w Sztokholmie zdecydowanie kupowali wczoraj akcje spółki, doprowadzając w trakcie sesji do wzrostu kursu o przeszło 10%. Analitycy prognozowali bowiem, że Tele2 odnotuje stratę w wysokości ok. 275 mln koron. Nie spodziewali się też dwucyfrowego wzrostu sprzedaży.
- Podstawową lepszych wyników było zaoferowanie klientom w wielu europejskich krajach tańszych stawek niż proponują najwięksi giganci z branży. Szczególnie dobrze wiodło się nam na rynku francuskim i hiszpańskim - powiedział dyrektor generalny Tele2 Lars-Johan Jarnheimer, dodając, że taka strategia będzie kontynuowana.
Dodatkowym bodźcem, który zachęcił wczoraj inwestorów do kupowania akcji Tele2, była zapowiedź wypłaty pierwszej w historii spółki dywidendy. Prezes Jarnheimer nie chciał jednak prognozować jej wysokości.