Produkcja przemysłowa spadła w styczniu 2003 roku o 5,9% w porównaniu z grudniem i wzrosła o 4,2% w ujęciu rocznym.
"Jest to pewien optymistyczny skok, niemniej trzeba być ostrożnym, bo teraz każde sztuczne podbicie sprzedaży powoduje zmianę i może to być tylko jakiś statystyczny garb. Jest za wcześnie, by wysuwać jakieś prognozy co do trendu (...) To może być dobry sygnał" - powiedział Krzyżewski.
"Nasze prognozy są podtrzymywane. Nie wykluczam wzrostu w pobliżu 2%, chociaż trzeba pamiętać, że państwa sąsiadujące z nami obniżyły już jego prognozy" - dodał Krzyżewski.
Rada Polityki Pieniężnej jesienią zeszłego roku podała, że spodziewa się wzrostu PKB w 2003 roku na poziomie od 2% do 3,0%.
Zdaniem Krzyżewskiego pozostałe dane makroekonomiczne nie napawają optymizmem.