Poligrafia skierowała do sądu wniosek o upadłość 4Media pod koniec listopada ub.r. Jej wierzytelność ma wartość 1,7 mln zł. Wynika ze zobowiązań firmy Druk Serwis (należącej do niedawna do 4Media), poręczonych przez giełdową spółkę. Pieniędzy nie ma jednak ani Druk Serwis (nawet nie wiadomo, kto jest teraz jego właścicielem), ani 4Media. Poligrafia już w I półroczu ubiegłego roku utworzyła rezerwę na należności, ale nie zaprzestała ich dochodzenia. Jej wniosek o upadłość jest jedynym znanym pismem złożonym przez sporego wierzyciela medialnej grupy. Z naszych informacji wynika, że upadłości 4Media domagają się też niektórzy byli pracownicy spółki.

Wniosek o upadłość został jednak zwrócony Poligrafii - z przyczyn formalnych. Spółka nie wskazała w piśmie adresów członków zarządu 4Media. - Prawnicy już pracują nad jego uzupełnieniem. Wkrótce ponownie trafi do sądu. Nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o nasze stanowisko w tej sprawie - powiedziała nam Helena Tarłowska-Bronkowska, dyrektor ds. ekonomicznych Poligrafii.

Z wnioskiem o upadłość, Poligrafia złożyła także inny - o zakaz zaciągania dalszych zobowiązań i dokonywania jakichkolwiek rozporządzeń majątkiem medialnej spółki. Nie wiadomo, jakie są jego losy. Jest bardzo ważny, bo nowa, oficjalna koncepcja 4Media, zakłada skupienie aktywów grupy w jednej spółce i wprowadzenie do niej inwestora. Tymczasem niektórzy wierzyciele obawiają się, że chodzi o typowy dla medialnej grupy mechanizm - przeniesienie majątku do nowej firmy, aby uchronić go przed egzekucją komorniczą.

Tymczasem informacje o gigantycznych stratach 4Media w 2002 r. (prawie 76 mln zł) spowodowały spadek kursu do 6 groszy. Wolumen sięgnął wczoraj prawie 1,3 mln akcji.