- Wyniki produkcji tym razem nie były zaskoczeniem - mówi Iwona Pugacewicz-Kowalska, główna ekonomistka CA IB Securities. W styczniu dane opublikowane przez GUS (wzrost rok do roku o 5,1%) były dwukrotnie słabsze od oczekiwań. - Sytuacja w gospodarce się poprawia, ale następuje to bardzo powoli - dodaje. Bardziej pesymistycznie wyniki ocenia Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Banku. - Ożywienie traci dynamikę - twierdzi.
Na zdecydowane odbicie w polskiej gospodarce w najbliższym czasie nie liczą też członkowie Rady Polityki Pieniężnej. - Nie widać przesłanek do szybszego, niż zakładaliśmy, wzrostu, czyli powyżej 2-3% - uważa Bogusław Grabowski. Jego zdaniem, nawet ten poziom może nie zostać osiągnięty, jeżeli sytuacja na świecie się nie poprawi, a wojna z Irakiem będzie się przedłużać. - Dane o produkcji potwierdzają anemiczne ożywienie - twierdzi Dariusz Rosati.
W stosunku do grudnia produkcja zmniejszyła się o 5,9%. Pozytywną informacją jest natomiast jej 4,4-proc. wzrost po uwzględnieniu czynników o charakterze sezonowym. To więcej niż w poprzednim miesiącu (3,2%). - Bardzo dobrze, że zwiększa się produkcja w przetwórstwie przemysłowym. Liderem nadal pozostają firmy mniejsze, które przeszły procesy restrukturyzacji, mają stabilnych inwestorów i efektywne kanały sprzedaży za granicą - mówi I. Pugacewicz-Kowalska. Również w opinii Emilii Skrok, ekonomistki Pekao, główną siłą napędową dla produkcji nadal pozostaje eksport. Jej zdaniem, na wyniki styczniowe pozytywny wpływ mógł mieć pierwszy od wielu miesięcy wzrost indeksu zaufania do gospodarki niemieckiej.
GUS poinformował również o wzroście cen produktów przemysłowych o 2,5% rok do roku i 0,4% miesiąc do miesiąca. - To dosyć duża dynamika. Ale dane z ostatnich miesięcy pokazują, że wskaźnik ten nie przekłada się na inflację - twierdzi A. Krześniak. - Dlatego nie sądzę, aby miało to wpływ na decyzję RPP. Nie uważam też, aby niezbyt wysoki wzrost produkcji był dla Rady argumentem przeciw obniżce - dodaje. Jego zdaniem, które pokrywa się z opinią większości analityków, na najbliższym posiedzeniu (rozpoczyna się 25 lutego) RPP zetnie stopy o 0,25 pkt proc.
Na ożywienie w gospodarce wciąż czekają konsumenci. Wskaźnik mierzący ich optymizm, publikowany przez Ipsos-Demoskop, spadł w lutym do 76,99 pkt, z 81,5 pkt w styczniu. Przyczyną spadku było głównie pogorszenie sytuacji materialnej gospodarstw domowych. W lutym o ponad 2 pkt zmniejszył się też wskaźnik skłonności do zakupów. Pozytywne jest natomiast to, że konsumenci lepiej niż przed miesiącem oceniają tzw. klimat gospodarczy i oczekują dalszej jego poprawy w przyszłości.