- Dementujemy pogłoskę o drastycznym zmniejszeniu pensji naszych pracowników. Gorsza koniunktura gospodarcza nie ominęła oczywiście naszej spółki i pośrednio naszych pracowników. Nie jest natomiast prawdą, że zostały zmniejszone pensje, a tym bardziej że redukcja ta wyniosła 50% - tłumaczy Wojciech Popowski, prezes Simple.
Szef giełdowej spółki przyznał, że na politykę płacową wpływa spowolnienie w branży informatycznej. Dzieje się tak, bo część pensji pracowników Simple uzależniona jest od koniunktury na rynku, a dokładniej od wyników finansowych. - Są to premie lub prowizje. W okresach słabszej koniunktury pensje naszych pracowników, a właściwie ich część ruchoma, są więc rzeczywiście niższe - tłumaczy. Jednocześnie zapewnia, że mimo trudnej sytuacji na rynku pozycja firmy jest stabilna.
W 2002 r., przy sprzedaży na poziomie 16,7 mln zł, Simple zanotowało 0,9 mln zł straty operacyjnej. Na wyniki w decydującym stopniu wpłynął jednorazowy odpis w wysokości 1,1 mln zł, aktualizujący wartość firm nabytych przez spółkę w 2000 roku. Poznańska spółka PANTA, wrocławska Simple - Dariusz Bogaczyk oraz wydzielona część przedsiębiorstwa KSK z Katowic zostały wówczas przejęte w formie aportu. Pod koniec 2002 r. zarząd podjął decyzję o dokonaniu jednorazowego odpisu w związku z zaniechaniem nierentownej działalności w tych miastach. Gdyby nie przeprowadzono tej operacji księgowej, zysk z działalności operacyjnej byłby porównywalny z uzyskanym w 2001 r. Znacząco mniejsza byłaby również strata netto. - Jednorazowy odpis wartości firm wpłynie - poprzez zmniejszenie poziomu amortyzacji - korzystnie na wynik finansowy spółki w latach 2003-2005 - podkreśla Wojciech Popowski.
Operacja ta nie tłumaczy jednak niższych o 40% przychodów. - Zmniejszenie ogólnego poziomu sprzedaży wynika z ograniczenia działalności o niskiej rentowności związanej z dostawami sprzętu komputerowego - tłumaczy W. Popowski. Obrót towarami i materiałami w ostatnim kwartale 2002 r. stanowił 37% obrotu zrealizowanego w analogicznym okresie poprzedniego roku.