Wicepremier Grzegorz Kołodko zapowiedział w ostatnią środę kasowanie ulg. Nie podał szczegółów, stwierdził za to, że za likwidacją zwolnień mogłaby pójść obniżka podatków. Chciałbym - jeśli będzie możliwość eliminacji wielu zbytecznych zwolnień i ulg - obniżyć stawki podatkowe i uczynić system jeszcze bardziej sprzyjający rozwojowi przedsiębiorczości - mówił G. Kołodko w wywiadzie dla radiowych "Sygnałów Dnia".
Większość ekspertów wątpi, czy obniżka nastąpi równolegle z wyrzuceniem ulg z systemu. Ich zdaniem, rząd nie będzie chciał ryzykować spadku dochodów budżetowych w pierwszym roku członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Tymczasem piątkowa "Gazeta Wyborcza" napisała, że Ministerstwo Finansów przygotowało projekt, zgodnie z którym dwie najwyższe stawki PIT zostaną obniżone (z 30% do 28% i z 40% do 38%) oraz zostanie wprowadzona czwarta, zerowa stawka dla najmniej zarabiających. W zamian miałaby zostać zlikwidowana kwota wolna od podatku.
- Nie widziałem tego projektu. Nie wiem, czy taki wariant w ogóle istnieje - powiedział PARKIETOWI Mieczysław Czerniawski.
Zdaniem doradcy ekonomicznego prezydenta Witolda Orłowskiego, jeśli istnieją takie założenia, to są to "bardzo wczesne przymiarki". - Nie da się tylko obniżyć stawek, trzeba równolegle ze zmianą podatków zobaczyć, jak wygląda strona dochodowa i ją uporządkować. Jestem bardzo zadowolony, że Ministerstwo Finansów w tę stronę zmierza - powiedział w rozmowie z PAP prof. Orłowski
W piątek próbowaliśmy potwierdzić informacje o planach obniżek w Ministerstwie Finansów.