Strefa oporu 1130-1150 pkt zatrzymała wzrostową falę z drugiego tygodnia lutego. Tym samym w krótkim terminie przewagę ponownie mają sprzedający. Wyraźny tego dowód pojawił się na wczorajszej sesji, kiedy to marcowe kontrakty na WIG20 straciły 25 pkt i zakończyły dzień na poziomie 1091 pkt. Największy spadek od początku lutego nie wróży najlepiej posiadaczom długich pozycji na najbliższej sesji, ale należy pamiętać, że rynek wciąż znajduje się w trendzie bocznym, co lada dzień może przynieść odwrócenie niekorzystnej tendencji. Na razie znacznie wzrosło prawdopodobieństwo testu znajdującego się 18 pkt poniżej wczorajszego zamknięcia, dolnego ograniczenia horyzontu. Przebicie tego wsparcia będzie sygnałem sprzedaży, który otworzy drogę do 1020 pkt. Jako wstępny sygnał sprzedaży można interpretować zachowanie kontraktów na wykresie 60-minutowym. Tutaj - podobnie jak na wykresie indeksu WIG20 w ostatnią środę - została przełamana krótkoterminowa linia wzrostów. Do spadków powróciły wskaźniki techniczne. Część z nich wygenerowała sygnały sprzedaży, opuszczając strefę wykupienia, inne odbijając się od spadkowych linii i wracając poniżej poziomów równowagi. Dodając do tego, że nad rynkiem wciąż ciąży niezrealizowany zasięg spadków wynikający z trzymiesięcznej formacji podwójnego szczytu, krótkoterminowe perspektywy nie wydają się najlepsze.

Słabo prezentują się futures na Pekao. Marcowa seria wykonała ruch powrotny do oporu, jaki stanowi dolna, opadająca linia kształtowanej od listopada do końca stycznia formacji horyzontalnej. Bariera ta znajduje się na wysokości 90 zł i w piątek Pekao zaczęło zniżkować z tego poziomu. Sygnały sprzedaży na krótkoterminowych wskaźnikach sugerują krótką pozycję.