Zysk netto Michelin wyniósł w II połowie 2002 r. 327 mln euro, wobec 74 mln euro straty w analogicznym okresie 2001 r. W całym ub.r. francuski koncern zarobił 581 mln euro, prawie dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. - Przedstawione wyniki pokazują, że zarząd Michelin przyjął odpowiednią strategię. Redukcja kosztów, podniesienie cen niektórych produktów i lepsze wyniki sprzedaży opon do samochodów ciężarowych, to wszystko pozytywnie wpłynęło na rezultaty firmy - powiedział Bloombergowi Vincent Courtois, analityk z francuskiego biura maklerskiego Fideuram Wargny, który rekomenduje kupno akcji spółki.

W ramach redukcji kosztów, wymuszonej spadającym popytem na wyroby firmy, Michelin zlikwidował już 9,5 tys. etatów w Europie i Stanach Zjednoczonych. Dodatkowo spółka chce do końca 2005 r. zwolnić kolejne 1,2 tys. pracowników z zakładów w Hiszpanii. Francuski koncern zdecydował się również na podniesienie cen niektórych produktów. Ważnym czynnikiem, który poprawił wyniki Michelin, była sprzedaż za 71 mln euro nieruchomości w Stanach Zjednoczonych. Zysk operacyjny ze sprzedaży opon do samochodów osobowych wzrósł w ub.r. o 7,6%, do 764 mln euro. Ze sprzedaży ogumienia do ciężarówek firma osiągnęła natomiast zysk operacyjny w wysokości 485 mln euro, o 41% wyższy niż rok wcześniej.

Wyniki Michelin, lepsze od prognozowanych przez analityków, spotkały się z dobrym odbiorem na rynku. Pomimo ogólnych spadków, na początku sesji w Paryżu akcje spółki zdrożały o ponad 5%. Prezes koncernu Edourad Michelin nie chciał jednak przedstawić prognozy zysku na bieżący rok, podkreślił tylko, że spodziewa się poprawy rezultatów. Michelin zamierza wypłacić dywidendę w wysokości 93 centów na akcję, o 9% wyższą niż rok wcześniej.

Kontrolowany przez Michelin polski Stomil Olsztyn w ub.r. również miał dobre wyniki. Zysk netto spółki wyniósł 106,5 mln zł i był prawie czterokrotnie wyższy niż w 2001 r.