Sejmowe komisje Finansów Publicznych i Gospodarki debatowały wczoraj nad projektem nowelizacji ustawy o kredycie konsumenckim. Posłowie przyjęli kilka poprawek. Jedną z nich jest zakaz pobierania prowizji bankowej od przedterminowej spłaty kredytu. Cezary Banasiński, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, argumentował, że klienci, którzy przed czasem spłacają kredyt, nie mogą być za to karani dodatkową opłatą. Nie zgadza się z tą opinią Andrzej Topiński, prezes Związku Banków Polskich. - Wprowadzenie zakazu stosowania takiej prowizji jest działaniem przeciw klientom. Bo dziś rynek spodziewa się, że stopy procentowe banku centralnego będą spadać. W związku z tym kredyt o stałej stopie procentowej, udzielony np. na rok, może być niżej oprocentowany, niż aktualnie obowiązująca stopa procentowa dla kredytów zmiennych - mówił A. Topiński. W jego opinii, prowizja za wcześniejszą spłatę kredytu jest zabezpieczeniem kosztów, które bank ponosi udzielając kredytu. - Jeżeli nie będzie możliwości wprowadzania prowizji za wcześniejszą spłatę, istnieje ryzyko, że banki przestaną udzielać kredytów o stałej stopie, które są tańsze niż te o zmiennej. A to będzie niekorzystne dla klientów - dodał prezes ZBP. Ostatecznie jednak posłowie zgodzili się z argumentacją prezesa UOKiK.
Z innych ważnych poprawek przegłosowano także wydłużenie terminu odstąpienia przez klienta od umowy o kredyt konsumpcyjny do 10 dni. Nie zdecydowano się natomiast na objęcie ustawą o kredycie konsumenckim pożyczek na zakup papierów wartościowych, jak chciała tego podkomisja.
Teraz projekt nowelizacji ustawy trafi do Sejmu, gdzie ma odbyć się drugie czytanie. Ustawa o kredycie konsumenckim funkcjonuje od pół roku. Nakazuje bankom między innymi podawanie rzeczywistej stopy oprocentowania kredytu, obliczanej według jednego, jednakowego dla wszystkich wzoru.
Co to jest kredyt konsumencki
Pod tą definicją kryją się wszelkie kredyty, pożyczki, produkty ratalne, udzielane przez banki, pośredników i inne firmy, których wartość jest większa od 500 zł, a mniejsza od 80 tys. zł. Nie zalicza się do kredytów konsumenckich produktów finansujących inwestycje w nieruchomości.