100 tys. ubiegłorocznych absolwentów skorzystało z różnego rodzaju pomocy udzielonej im w ramach programu "Pierwsza praca". Najbardziej popularną formą były staże, z których skorzystało ponad 50 tys. osób. W różnego rodzaju szkoleniach uczestniczyło ponad 20 tys. absolwentów, a refundacje z tytułu zatrudnienia absolwenta objęły prawie 19 tys. osób. Nikłym zainteresowaniem cieszyły się natomiast pożyczki na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej, z których skorzystało zaledwie 531 absolwentów. - Przyczyną takiej sytuacji była w moim mniemaniu przede wszystkim zła sytuacja gospodarcza, nie sprzyjająca uruchamianiu działalności - powiedział Andrzej Zdebski, wiceminister gospodarki.

Resort podał też, że do tej pory wydał na realizację programu prawie 800 mln zł. - W mojej opinii, pieniądze te nie zostały zmarnowane, bo program podołał celom, jakie przed nim stawiano. Uwydatniły się jednak jego pewne braki i mankamenty, jak np. małe zainteresowanie zakładaniem własnych firm. Wyciągniemy z tego wnioski i wprowadzimy do programu korekty - deklaruje wiceminister Zdebski. Wśród tych korekt ma być między innymi uruchomienie absolwenckich inkubatorów przedsiębiorczości, które mają pomagać w uruchomieniu działalności gospodarczej i ułatwić przetrwanie pierwszego okresu funkcjonowania. Zdaniem wiceministra, dzięki realizacji programu "Pierwsza praca" zainicjowana została dyskusja na temat przygotowania absolwentów do rynku pracy. - Okazuje się, że kończąc naukę, są oni kompletnie nieprzygotowani do szukania pracy, brakuje im konkretnych umiejętności, co wskazuje na konieczność zmiany programu nauczania w szkołach, począwszy od gimnazjum - uważa A. Zdebski.