Reklama

Eksport i import w górę

Wartość eksportu w styczniu wyniosła nieco ponad 3 mld USD. To wprawdzie mniej niż w grudniu ubiegłego roku, ale aż o 30% więcej niż w styczniu 2002 r. Wolniej niż wpływy z eksportu rosną wypłaty za import. Analitycy mają nadzieję, że taki trend utrzyma się w następnych miesiącach, pod warunkiem że nie spadnie popyt na polskie towary za granicą.

Publikacja: 01.03.2003 08:17

Ekonomiści spodziewali się dobrych danych. Wartość eksportu wyniosła 3 mld USD, a importu - prawie 4,15 mld USD. Liczony w euro eksport wyniósł ponad 2,82 mld, a import - nieco ponad 3,9 mld. Daje to wzrost eksportu w dolarach o 30%, a w euro o 8,5% wobec stycznia 2002 r. Dynamika importu była niższa - wyniosła ponad 21% w dolarach i nieco ponad 1% - w euro.

- Te dane są zgodne z oczekiwaniami rynku i dla niego neutralne - powiedział Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Bank Polska. - Widać tylko, że mamy sezonowe pogorszenie deficytu handlowego.

Ujemne saldo w handlu zagranicznym wyniosło bowiem blisko 1,15 mld USD i było wyższe o blisko 200 mln USD od tego z grudnia oraz niecałe 40 mln USD większe niż w styczniu 2002 r.

Niezłe okazały się także wpływy z obrotów niesklasyfikowanych (w tej pozycji NBP wpisuje przepływy walut przez kantory). W styczniu z tego źródła napłynęło do kraju 443 mln USD, niewiele mniej niż w grudniu. Ekonomiści spodziewali się nieco gorszych dochodów z tego źródła.

- Dane pokazują, że w tej chwili gospodarkę ciągną dwie rzeczy - eksport oraz spożycie indywidualne - powiedział Piotr Chwiejczak, ekonomista BPH PBK. - Chociaż niska dynamika importu może świadczyć o tym, że odbicie w inwestycjach jest bardzo powolne.

Reklama
Reklama

Ekonomiści są jednak zadowoleni, że eksport rośnie w szybszym tempie niż import.

- Właśnie to jest najbardziej istotne w tych danych - uważa Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego. - Jeżeli ta tendencja się utrzyma, deficyt handlowy będzie malał.

Jej zdaniem, zagrożeniem dla utrzymania dobrych wyników handlu zagranicznego jest jednak niepewna sytuacja międzynarodowa.

- Gdyby wojna z Irakiem, która - według oczekiwań - ma być krótka, przedłużyła się, te pozytywne trendy mogłyby zostać przyhamowane - powiedziała K. Zajdel-Kurowska.

Dobre wyniki handlu zagranicznego przełożyły się na spadek deficytu na rachunku bieżącym. Wprawdzie w styczniu deficyt ten wyniósł 712 mln USD, czyli był wyższy o ponad 220 mln USD niż w grudniu, jednak zmalał w ujęciu rocznym. Jak powiedział Reutersowi Grzegorz Wójtowicz, członek Rady Polityki Pieniężnej, wyniósł on po styczniu 3,5% PKB wobec 3,6% na koniec grudnia.

O wiele gorzej wygląda sytuacja pod względem bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce. Wyniosły one 344 mln USD wobec 933 mln USD w grudniu. Analitycy zwracają jednak uwagę, że dobry wynik zanotowany w ostatnim miesiącu 2002 r., to zasługa sprzedaży akcji Stoenu. Nieco większy był napływ inwestycji portfelowych do Polski - łącznie było to 355 mln USD. Najwięcej pieniędzy napłynęło na rynek papierów dłużnych - 319 mln USD. To ponad dwa razy więcej niż w grudniu (139 mln USD). W styczniu inwestorzy zagraniczni omijali rynek akcji - zainwestowali tam zaledwie 36 mln USD, wobec 145 mln USD w grudniu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama