Zdaniem Jerzego Hausnera, ministra gospodarki, pracy i polityki społecznej, rozwój energetyki powinien gwarantować relatywnie niskie ceny energii oraz niski koszt funkcjonowania przedsiębiorstw. - Żeby tak było, musimy dostosować sektor do warunków rynkowej konkurencji i stopniowego liberalizowania rynku - powiedział w piątek w Sejmie minister Hausner. Jego zdaniem, najważniejszą sprawą jest to, żeby narodowy operator systemu przesyłowego - Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) - był prawnie i finansowo niezależny od innych uczestników rynku. Powinien mieć również całkowitą kontrolę nad majątkiem w postaci sieci energetycznej.

Z kolei Sławomir Cytrycki, szef resortu skarbu, zapowiedział, że z PSE zostaną wyłączone odrębne spółki, które będą podlegać restrukturyzacji. Rząd zakłada również rozpoczęcie od 2003 r. procesu łączenia kolejnych zakładów energetycznych. W ramach konsolidacji mają powstać trzy grupy spółek dystrybucyjnych: Grupa L-6 (6 spółek z terenu wschodniej Polski), Grupa K-7 (firmy z terenu środkowej i południowej Polski), Grupa W-5 (przedsiębiorstwa z południowo-zachodniej Polski). MSP zakłada, że mniejszościowe pakiety tych spółek trafią na GPW. Na rynek ma też trafić pakiet akcji BOT (w skład holdingu mają wejść: Elektrownia Bełchatów, Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów, Elektrownia Opole, Elektrownia Turów i Kopalnia Węgla Brunatnego Turów). Przeciwko stworzeniu takiej grupy występują jednak pracownicy z zakładów w Bełchatowie. Nie chcą się zgodzić na konsolidację z Elektrownią Opole i Turów, które są mniej efektywne oraz ponoszą ogromne koszty finansowe z tytułu zaciągniętych kredytów.

W efekcie konsolidacji, uwzględniając także grupę energetyczną G-8, Stoen, Górnośląski Zakład Energetyczny oraz grupę Enea (skupioną wokół poznańskiego zakładu), w Polsce będzie funkcjonować siedem firm w sektorze dystrybucji energii elektrycznej.