Reklama

Ustawy nie s ą idealne, ale potrzebne

Z Jerzym Wysockim, prezesem Polskiej Izby Ubezpieczeniowej, rozmawia Jacek Uryniuk

Publikacja: 01.03.2003 09:25

Dlaczego w Polsce potrzebne jest nowe prawo ubezpieczeniowe?

Trudno nazwać to, co, obecnie w Polsce funkcjonuje prawem ubezpieczeniowym. Sferę ubezpieczeń reguluje u nas ustawa o działalności ubezpieczeniowej z 1990 roku, która stworzyła prawne regulacje wykreowania w Polsce rynku ubezpieczeniowego. Ale bardzo szybko okazało się, że jest ona niewystarczająca. Konieczne były kolejne nowelizacje. Największa z nich miała miejsce w roku 1995 i wprowadziła nowe instytucje, przede wszystkim instytucję nadzoru ubezpieczeniowego i rzecznika ubezpieczonych. Wprowadzała także wiele regulacji o charakterze gwarantującym bezpieczeństwo uczestników rynku. Mieliśmy już bowiem doświadczenia z bankructwem kilku towarzystw ubezpieczeniowych.

Ale już wówczas trwała dyskusja, czy ustawę nowelizować, czy przygotować zupełnie nowe prawo. Dlatego też z inicjatywy Polskiej Izby Ubezpieczeń rozpoczęto prace nad przygotowaniem pakietu ustaw ubezpieczeniowych. Chodziło o to, aby nowe ustawy wyeliminowały wiele prawnych potworków, które powstały w wyniku kolejnych nowelizacji. Powołano zespół do spraw kodyfikacji prawa ubezpieczeniowego. Ustawy przygotowano i w 2000 roku trafiły one do sejmowych komisji. Ustawy te w niezłej formie przeszły przez parlament, ale prezydent zdecydował, że ich nie podpisze. Do prac trzeba było przystąpić od nowa po zmianie parlamentu. Ministerstwo finansów przedstawiło projekty, z tym że były to projekty wcześniejsze, tyle że dostosowane do nowych wymogów, głównie politycznych. W naszym mniemaniu są one dużo gorsze od tych, które przygotowaliśmy wcześniej. Zaciążyły na tym dwie kwestie: zmiana formuły nadzoru ubezpieczeniowego, tzn. połączenie PUNU i UNFE w jeden urząd - KNUiFE oraz kryzys gospodarczy, z jakim mamy do czynienia na świecie.

Co w projektowanych ustawach ubezpieczeniowych szczególnie się Panu nie podoba?

Wprowadzono tam szereg różnego rodzaju zapisów, które, krótko mówiąc, odbiegają od praktyki europejskiej. Chodzi szczególnie o uprawnienia organu nadzoru. Tam, gdzie gospodarka jest nadregulowana, oddaje się szerokie kompetencje w ręce urzędników, bez możliwości odwołania się od ich decyzji. Ustawa w zbyt szerokim zakresie daje możliwości wydawania przez organ nadzoru tzw. zaleceń, łącznie z sankcjami za ich niewykonanie. Na takie zalecenia nieprzysługuje jednak skarga do NSA, bo nie są decyzjami o charakterze administracyjnym. Stąd największym problemem w tych ustawach jest zbyt szeroki zakres uprawnień organu nadzoru. Nam się marzy nadzór silny, kompetentny, w miarę możliwości apolityczny, niezależny. W dużej części udało nam się wpłynąć na zmiany i osiągnąć wiele naszych celów. Osiągnięciem jest np. rezygnacja przez stronę rządową z dość kuriozalnego pomysłu, jakim było ingerowanie KNUiFE w powoływanie części członków rad nadzorczych przez prezesa KNUiFE. Ale wciąż nadzór ma za dużo uprawnień.

Reklama
Reklama

Czy na obecnym etapie prac nad ustawami jest jeszcze szansa na zmianę niektórych niekorzystnych zapisów?

Myślę, że można rozwiązać kwestię fakturowania napraw powypadkowych. Zastanawiamy się, dlaczego ma to dotyczyć tylko odszkodowań z ubezpieczeń komunikacyjnych. Nie dziwię się warsztatom, że optują za fakturowaniem. Każdy, kto włożył jakieś pieniądze w biznes, chciałby te pieniądze w miarę szybko odzyskać. Ale w moim przekonaniu to nie tędy droga. Jeżeli warsztaty będą naprawiać szybciej, taniej, to nikt nie będzie szukał jakiegoś rzemieślnika, tylko przyjdzie do warsztatu, bo będzie pewien, że otrzyma usługę najtańszą i na najwyższym poziomie. Argumentem warsztatów jest ograniczenie szarej strefy. Tylko jeżeli szarą strefę będziemy likwidować w ten sposób, że naprawy będą musiały być wykonywane tylko w autoryzowanym warsztacie i nigdzie indziej, bo będzie potrzebna faktura, to wtedy będzie się odbywał handel fakturami. Bezpieczeństwa w ruchu drogowym nie poprawi się fakturą VAT, bo wystarczy przed dopuszczeniem pojazdu do ruchu przeprowadzić badanie kontrolne czy przegląd techniczArtykuł ten narusza zasady konstytucyjne i niektóre przepisy kodeksu cywilnego. Myślę, że parlamentarzyści nie dopuszczą do jego uchwalenia.

Czy zatem Pana zdaniem ustawy w takiej postaci, jakie są teraz, powinny wejście w życie?

Nie ulega wątpliwości, że nowe prawo jest potrzebne. Nawet w takiej postaci, w jakiej jest, powinno być uchwalone, i to jak najszybciej. Te ustawy w dużym zakresie idą w kierunku polepszenia sytuacji ubezpieczonych. A to przecież klient jest najważniejszy i bez niego ubezpieczeniowcy mogliby się przebranżowić, bo nie mieliby co robić. Gdyby po raz drugi nie udało się ustaw uchwalić, to byłoby to bardzo niekorzystne dla rynku ubezpieczeniowego w Polsce.

Klienci zyskają więc, gdy ustawy te wejdą w życie?

W projekcie wprowadzono bardzo szeroko pojęty dostęp klienta do informacji o towarzystwie i konkretnym ubezpieczeniu, zwłaszcza jeżeli chodzi o polisy dobrowolne. Nawet jeżeli miałoby być to posunięte tak daleko, że klient będzie miał większe uprawnienia niż towarzystwo ubezpieczeniowe, to będzie to dobre rozwiązanie. W starciu z dużą korporacją klient zawsze stoi na słabszej pozycji. Spowoduje to jednak, że będzie on bardziej świadomy, co wykluczy większość nieporozumień, z którymi mamy teraz do czynienia. Ileż to razy klienci się skarżyli, że kupowali najtańsze polisy auto casco, a potem się okazywało, że odszkodowanie mogą dostać tylko wtedy, gdy samochód będzie miał stłuczkę, a nie gdy go ukradną. Ale klient tego nie wiedział, chociaż w umowie było to napisane, a zdecydował się na taką polisę, bo była najtańsza.

Reklama
Reklama

Czy po wejściu do Unii Europejskiej ustawy ubezpieczeniowe będą wymagały nowelizacji?

W części tak, bo trudno sobie dziś wyobrazić, aby spełniać wszystkie normy, jeżeli chodzi np. o swobodny przepływ usług, ludzi czy kapitału. Ciężko abyśmy te normy przyjęli jednostronnie. Na pewno jednak nie będą to zmiany rewolucyjne.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama