Towarzystwo Ubezpieczeniowe If jest piątą firmą, która w ciągu ostatniego roku podjęła decyzję o zaprzestaniu sprzedaży nowych polis i stopniowym wygaszaniu działalności. Jako pierwsze poinformowały o tym w maju ub.r. szwedzkie TUiR Partner z TUnŻ Garda Life. Następny był niemiecko-austriacki Wüstenrot Życie. Pod koniec 2002 r. podobną informację przekazał amerykański Metropolitan Life TUnŻ. Dlaczego? Niestety, inwestorzy najwyraźniej nie przewidzieli, że dynamiczny do tej pory wzrost krajowego rynku ubezpieczeń mocno zwolni. Polacy zaczęli masowo rezygnować z polis na życie, a tylko nieliczni decydowali się na zakup nowego ubezpieczenia. Z kolei sektor ubezpieczeń majątkowych nie może od ponad dwóch lat wyrwać się z dławiącej go stagnacji. Skutek? Spółki zależne nie były w stanie osiągnąć zakładanej skali działalności. Teraz firmy będą zajmować się jedynie bieżącą obsługą ubezpieczeń już zawartych. - Nasza decyzja jest wynikiem oceny aktualnej pozycji spółki na rynku oraz perspektyw rozwoju w Polsce - powiedział William J. Toppeta, prezes MetLife International. Według Leszka Szwedo, prezesa Wüstenrot Życie, firma zrezygnowała ze sprzedaży nowych polis, bo koszt pozyskania składki był zbyt wysoki. - Prowadziłoby to tylko do pogłębienia strat - wyjaśnia Szwedo.

Tego pesymizmu nie podzielają najwyraźniej właściciele Towarzystwa Ubezpieczeniowego Euler Hermes. 10 stycznia br. otrzymało ono zezwolenie na prowadzenie działalności ubezpieczeniowej w Polsce. Euler Hermes specjalizuje się w ubezpieczaniu należności kredytowych (do tej pory działał jako agent Allianz Polska). Na ten rok firma planuje uzyskanie 60 mln zł przypisu składki brutto.