Zysk netto Royal KPN wyniósł w IV kwartale 2002 r. 7 mln euro, wobec straty w wysokości aż 6,23 mld euro w analogicznym okresie 2001 r. Holenderski koncern zapowiedział już, że w 2003 r. zysk przed opodatkowaniem i uwzględnieniem pozycji jednorazowych powinien wzrosnąć do ponad 1 mld euro, wobec ok. 300 mln euro w roku ubiegłym.
"KPN jest na dobrej drodze, aby osiągnąć wyniki porównywalne z tymi sprzed kryzysu. W 2003 r. będziemy skoncentrowani przede wszystkim na dalszym poprawianiu rezultatów" - napisał w specjalnym oświadczeniu dla akcjonariuszy Ad Scheepbouwer, dyrektor generalny holenderskiej spółki. - Spółka obniżyła koszty, zredukowała zadłużenie. To wszystko wzbudza zaufanie do jakości zarządzania KPN - powiedział Bloombergowi Jankees Ruizveld z funduszu Robeco Groep z Rotterdamu.
Ad Scheepbouwer objął stanowisko dyrektora generalnego KPN w listopadzie 2001 r. Zastąpił Paula Smitsa, którego zbyt ekspansywna polityka doprowadziła do gigantycznego wzrostu zadłużenia spółki - prawie 30 mld euro - przekraczającego aż ośmiokrotnie wartość rynkową spółki. Na koniec grudnia ub.r. dług holenderskiego potentata został zredukowany do 12,4 mld euro, wobec 15,7 mld euro rok wcześniej. Spółka zapowiada, że w grudniu br. zadłużenie już powinno tylko nieznacznie przekraczać 10 mld euro.
Szef KPN podkreśla, że priorytetowym zadaniem w tym roku nie będzie już redukcja kosztów i redukcja zadłużenia, ale zwiększenie sprzedaży nowych usług z zakresu telefonii komórkowej. Firma do tej pory pozyskała w Niemczech, Holandii i Belgii 236 tys. klientów na swoje nowe usługi pod nazwą I-Mode, dzięki którym użytkownik telefonu komórkowego ma możliwość korzystania z internetu czy gier wideo. Holendrzy liczą, że na koniec 2003 r. będą mieli już milion abonentów korzystających z I-Mode.
Zarząd KPN nie zapomina jednak o konieczności dalszej redukcji kosztów. W 2003 r. spółka zamierza zwolnić ok. 650 osób. Podjęto również decyzję o zamrożeniu płac i obniżeniu wynagrodzeń zarządu w latach 2002-2003. Kierownictwo spodziewa się, że dzięki tym działaniom sprzedaż jednostki działającej w telefonii komórkowej wzrośnie w tym roku o 5-10%. Nieco gorzej ma być w tracącej na znaczeniu telefonii stacjonarnej, gdzie zakładany jest wzrost obrotów o 2%.