Zgodnie z kryteriami traktatu z Maastricht kraj kandydujący do członkostwa w unii walutowej musi na dwa lata przed przyjęciem euro zamknąć swoją walutę w systemie ERM-2, który ogranicza dopuszczalne pasmo wahań do 15 procent powyżej i poniżej ustalonego parytetu.
Obecne kraje kandydackie będą mogły wejść do ERM-2 jak tylko staną się członkami Unii Europejskiej. Według analiz CERP okres spędzony w ERM-2 będzie czasem podwyższonego zagrożenia niestabilnością finansową dla krajów pragnących przyjąć euro.
CERP zwraca szczególną uwagę na sprzeczność między pełną mobilnością kapitału - jednym z wymagań wspólnego rynku, a sztywnym systemem kursowym.
"Utrzymanie sztywnego systemu kursowego jest ryzykowne i często niemożliwe w obliczu pełnej mobilności kapitału" - napisał Jurgen von Hagen, jeden ze współautorów raportu.
"Kraje kandydackie mogą doświadczyć znacznego napływu kapitału będącego efektem 'gry pod konwergencję' (...) niepokojące jest to, że znaczące napływy kapitałowe odegrały rolę w prawie wszystkich kryzysach finansowych lat 90-tych" - pisze von Hagen.