Czy brak PSL w koalicji rządowej może mieć wpływ na wyniki zbliżającego się referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej?
Nie wiązałbym bezpośrednio obu tych spraw. To nie ta logika. Wyjście Polskiego Stronnictwa Ludowego z koalicji rządowej nie musi oznaczać przejścia tej partii w szeregi przeciwników integracji. Wierzę w rozsądek i racjonalność polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Mogą oni podchodzić krytycznie do takich lub innych warunków integracji Polski z UE, ale potrafią rozumować w kategoriach interesu państwa. Nie widzę zagrożenia dla frekwencji i wyniku czerwcowego referendum z powodu nieobecności PSL w koalicji.
A czy fakt, że ludowców nie ma już w rządzie, może wpłynąć na postawę rolników w referendum?
Referendum w sprawie wstąpienia Polski do Unii nie jest wyłączną sprawą rządu. Postawa Polaków, to jak zagłosują, zależeć będzie od wielu czynników i okoliczności, których tylko część stanowią działania gabinetu Leszka Millera. Nie obawiam się, że wyjście PSL z koalicji będzie oznaczać wzrost nastrojów antyeuropejskich na wsi. Dziś wiadomo, że wielu rolników boi się Unii i kieruje się podejrzliwością. Dlatego tak ważna jest rzetelna kampania informacyjna, skierowana do rolników. Trzeba uporczywie przypominać, że to właśnie rolnicy są jedyną grupą zawodową, dla której wstąpienie Polski do Unii będzie oznaczać wymierne i regularne korzyści finansowe Trudno też przyjąć, że PSL jest jedynym ugrupowaniem, które może mieć wpływ na poglądy rolników. W ogóle nie należy przeceniać wpływu partii politycznych na poglądy ludzi.
Czy funkcjonowanie w Polsce rządu mniejszościowego to rozwiązanie dobre? Czy dla wyniku referendum będzie to miało jakieś znaczenie?