Jak poinformował przewodniczący SEC William H. Donaldson, proces wyboru ma być szybki, ale nie na tyle, aby popełnić kolejne błędy. Szef SEC miał na myśli wybór poprzedniego przewodniczącego rady Williama Webstera, który, jak się okazało, jesienią ub.r. sam był pośrednio zaangażowany w skandal księgowy. Z funkcji przewodniczącego SEC odszedł wówczas poprzednik Donaldsona, Harvey Pitt. Tym razem Komisja Papierów Wartościowych i Giełd chce skorzystać z szerszego wachlarza kandydatów i uwzględnić sugestie Głównego Biura Rachunkowości (GAO) - będącego śledczym odgałęzieniem amerykańskiego Kongresu. Proces zgłaszania nominacji ma trwać do połowy marca. Bez stałego przewodniczącego rada ds. rachunkowości nie mogłaby rozpocząć normalnej pracy.

Kongres przegłosował utworzenie Accounting Oversight Board latem ubiegłego roku, po fali skandali korporacyjnych. Stosowanie zasad "kreatywnej" księgowości doprowadziło do kilku spektakularnych bankructw (m.in. Enronu) i do faktycznego upadku spółki audytorskiej Arthur Andersen. Zadaniem rady będzie nadzorowanie pracy spółek audytorskich i ustalanie standardów w prowadzeniu księgowości amerykańskich firm publicznych.

Prezes rady zarabiać będzie 556 tysięcy USD rocznie. Czterech już mianowanych członków rady przegłosowało swoje roczne uposażenia w wysokości 452 tysięcy USD. Senat USA usiłował obniżyć pensje do 400 tysięcy USD (tyle zarabia prezydent USA), ale projekt poprawki nie przeszedł przez Izbę Reprezentantów.

Obecnie tymczasowym prezesem rady ds. rachunkowości jest Charles Niemeier, do niedawna szef komórki śledczej SEC. Pozostali członkowie to: Willis Gradison Jr., były republikański kongresman z Ohio, były doradca prawny SEC Daniel Goelzer oraz Kayla Gillan, która współkierowała stanowym funduszem emerytalnym w Kalifornii.