Przebywając w czwartek na Ukrainie wicepremier zadeklarował, że strona polska jest bardzo zainteresowana inicjatywą ukraińską, jednak najpierw trzeba przeprowadzić analizy ekonomiczne, aby upewnić się, czy inwestycja jest opłacalna.
"Inwestycja musi się bilansować" - powiedział w piątek ISB Pol. Wicepremier dodał, że na razie jest stanowczo za wcześnie, aby określić finansowy udział Polski w tym przedsięwzięciu.
Według niego dopiero na podstawie wyników analiz będzie można powiedzieć coś bliższego na ten temat oraz podjąć ostateczne decyzje.
Strona polska chce, aby rozbudowa ropociągu Odessa-Brody-Gdańsk była realizowana przez międzynarodowe konsorcjum.
Ukraina zakończyła już prace nad budową odcinka ropociągu na swoim terytorium z Odessy do Brodów i chciałaby, aby Polska rozpoczęła budowę swojego odcinka.