Zarząd Hydrobudowy złożył do KPWiG doniesienie o naruszeniu przez fundusz oraz Energopol Południe przepisów Prawa o publicznym obrocie. Rzecz w tym, że NFI ma nieodwołalne pełnomocnictwo do wykonywania głosów z akcji budowlanej spółki, należących do Energopolu. W ocenie zarządu Hydrobudowy, biorąc pod uwagę pełnomocnictwo, informacje na jego temat opublikowane w PARKIECIE oraz fakt, że w imieniu Energopolu na WZA spółki działał pracownik Jupitera, obaj znaczący akcjonariusze działają w porozumieniu i przekroczyli - bez zgody KPWiG - próg 33% głosów na WZA. Ponadto, jego zdaniem, zawarcie porozumienia oznacza naruszenie przepisów dotyczących wezwań (akcje zapewniające co najmniej 10% głosów zostały nabyte w okresie krótszym niż 90 dni).
Jest porozumienie, czy nie?
- Nie działamy w porozumieniu. Między zarządem spółki a nami istnieje konflikt, stąd te zarzuty - ocenia Janusz Koczyk, prezes Jupitera.
- Z uwagi na treść pisma Hydrobudowy, potraktowaliśmy je jako zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa i skierowaliśmy do prokuratury - mówi Michał Stępniewski, rzecznik KPWiG. - Sprawa jest więc analizowana dwutorowo. Komisja bowiem również prowadzi postępowanie. Zwróciliśmy się o wyjaśnienia do osób wskazanych w piśmie - dodał.
- Prokuratura podjęła natychmiast działania. Kontaktowała się z nami w sprawie ewentualnych przesłuchań. W naszej ocenie sprawa działania w porozumieniu jest bezdyskusyjna - mówi Jarosław Dusiło, wiceprezes Hydrobudowy.