Najwyższa Izba Kontroli zbadała z własnej inicjatywy 12 polskich hut oraz ministerstw: gospodarki i Skarbu Państwa. Kontrola objęła działania od 1992 roku do połowy 2002 roku. - Generalnie nasza kontrola wykazała, że żaden z celów stawianych programowi restrukturyzacji hutnictwa żelaza i stali w 1992 roku nie został osiągnięty. Kolejne aktualizacje programu nie zmieniły sytuacji - uważa Krzysztof Szwedowski, wiceprezes NIK.

Jego zdaniem, w 1992 roku zakładano przede wszystkim redukcję zatrudnienia w polskich hutach o 100 tys. osób, wzrost konkurencyjności naszych zakładów, likwidację negatywnego oddziaływania zakładów hutniczych na przyrodę, racjonalizację inwestycji i przede wszystkim konsolidację sektora. - Można uznać, że jedynie w przypadku redukcji zatrudnienia udało się zbliżyć do wyznaczonego celu. Od 1992 roku z hutnictwa odeszło bowiem ponad 80 tys. pracowników. Jednak 20 tys. z tej liczby znalazło zatrudnienie w spółkach powstałych na majątku hut - powiedział K. Szwedowski. Duże postępy zrobiono też w przypadku zmniejszenia negatywnego oddziaływania hut na środowisko naturalne, aczkolwiek nie wyeliminowano tego oddziaływania całkowicie.

Z kontroli NIK-u można też wywnioskować, że nie udało się zracjonalizować inwestycji w hutnictwie. Przykładem marnotrawstwa może być rozpoczęta w 1977 roku budowa walcowni ciągłej rur, prowadzona przez Walcownię Rur Jedność. Inwestycja ta jest kontynuowana i do tej pory nie została ukończona. NIK zarzuca także rządom, że choć w 1992 roku wytyczyły sobie jako cel konsolidację sektora, dopiero w 2001 roku podjęto konkretne działania zmierzające do połączenia kilku hut w holding Polskich Hut Stali.

Wszystkie działania zmierzające do naprawy sytuacji w polskim hutnictwie żelaza i stali pochłonęły prawie 7,5 mld zł. Tylko w latach 1998-2001 wydano na ten cel ponad 2,4 mld zł. - Nie można jednak powiedzieć, że całość tej sumy została zmarnowana. Część tej kwoty poszła między innymi na odprawy dla zwalnianych hutników, dzięki czemu udało się zmniejszyć poważnie zatrudnienie - uważa K. Szwedowski. Jednak 5,4 mld zł pochłonęły inwestycje w hutnictwie. Zdaniem wiceprezesa NIK-u, właśnie duża część sum przeznaczanych na realizację inwestycji została zmarnowana. Ile dokładnie, nie udało się policzyć.