Corus, stworzony w 1999 r. w wyniku fuzji British Steel i holenderskiej firmy Hoogovens, ogłosił, że zamierza skoncentrować produkcję w mniejszej liczbie ośrodków. Oznaczać to może zamknięcie trzech głównych hut brytyjskich: w Redcar on Teesside, Scunthorpe i Port Talbot. Decyzja podyktowana została oczekiwanymi słabymi wynikami finansowymi Corusa. Spółka poinformuje prawdopodobnie o 393 mln funtów straty w 2002 r.
Reakcja giełdy była bolesna. W ciągu dnia akcje Corusa straciły na wartości aż 60%. Nie jest to jednak jedyny problem korporacji odstraszający inwestorów. W poniedziałek wybuchł konflikt wewnątrz zarządu, określany mianem "awantury o aluminium". Sprawa prawdopodobnie zakończy się w sądzie.
Poszło o wart 750 mln euro kontrakt na sprzedaż huty aluminium francuskiemu koncernowi Pechiney. Rada nadzorcza Corusa zadecydowała o wycofaniu się ze sprzedaży. Z kolei brytyjski zarząd, liczący na zebranie gotówki potrzebnej na częściową spłatę długu firmy wynoszącego miliard funtów, określił decyzję rady jako "nieodpowiedzialną i nieracjonalną". Chce on złożyć apelację od decyzji rady nadzorczej do sądu w Amsterdamie.