Stopa bezrobocia rośnie w Niemczech systematycznie od maja 2001 r. Wtedy właśnie liczba osób bez pracy osiągnęła sześcioletnie minimum, które wyniosło 9,2%. Niestety, nie widać symptomów poprawy. Wręcz przeciwnie, zwiększająca się liczba spółek, które popadły w finansowe tarapaty lub nawet zbankrutowały, doprowadziła do znaczącego pogorszenia sytuacji. Stopa bezrobocia w Niemczech wyniosła w styczniu br. 10,5% i była rekordowa od pięciu lat. Analitycy przewidują, że dane za luty i marzec mogą okazać się jeszcze gorsze. Prognozuje się, że liczba bezrobotnych może wynieść nawet 4,6 mln osób, co daje stopę bezrobocia na poziomie ok. 11%.
Niekorzystne dane z rynku pracy nadchodzą także z Francji. W ciągu półtora roku stopa bezrobocia zwiększyła się tam z 8,6% do 9,1%. Niemcy i Francja to dwie największe gospodarki w strefie euro, co powoduje, że stopa bezrobocia w tym regionie wynosi teraz 8,6% i jest wyższa o 0,7 pkt. proc. niż w całej Piętnastce.
W 2002 r. bezrobocie rosło także w USA. Jako powód wielu pracodawców, oprócz czynników czysto koniunkturalnych, podawało niepewność związaną z atakami terrorystycznymi i planowaną wojną w Iraku. W takiej sytuacji woleli oni wstrzymać się od zwiększania zatrudnienia, nie byli bowiem pewni co do dalszego kierunku rozwoju gospodarki. Tegoroczne dane dają jednak nadzieję na poprawę na rynku pracy w USA. Podczas gdy w grudniu ub.r. stopa bezrobocia wyniosła 6%, w styczniu było to 5,7%, a w lutym 5,8%.
Problemów z rosnącą liczbą osób bez pracy nie mają na razie Brytyjczycy. Stopa bezrobocia wynosi tam zaledwie 3,1% i jest najniższa od 1975 r. We Włoszech bezrobocie wynosi 8,9% i również jest najniższe od ponad dekady.
Dr Martin Werding,