Reklama

22 mln zł na tłumaczenia

100 mln zł rocznie sięga koszt utrzymania dwóch czołowych instytucji zajmujących się integracją Polski z Unią Europejską. Tyle kosztuje nas Urząd Komitetu Integracji Europejskiej i Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. W samym tylko UKIE pracuje już prawie 400 osób. Tymczasem przedsiębiorcy, ankietowani przez PARKIET, Business Centre Club i Polską Konfederację Pracodawców Prywatnych, gubią się w programach pomocowych.

Publikacja: 15.03.2003 09:01

Prym w wydatkach na prace mające na celu przygotowanie Polski do wejścia do Unii Europejskiej wiedzie Urząd Komitetu Integracji Europejskiej. Jego zeszłoroczny budżet wyniósł 78 mln zł. Największą część tych środków wydano na opłacenie zatrudnionych w UKIE 387 osób. Prawie 2 mln zł zaksięgowano jako dodatkowe wynagrodzenie roczne. Przeciętne wynagrodzenie sięga prawie 6 tys. zł. 22 mln zł kosztowały w zeszłym roku m.in. tłumaczenia, druk materiałów reklamowych i różnego rodzaju ekspertyzy.

Sporo mniejsze rozmiary i niższe koszty funkcjonowania ma podległa ministerstwu gospodarki Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Jej roczne koszty wynoszą około 23 mln zł. Agencja zatrudnia 152 osoby. PARP zajmuje się głównie rozdzielaniem środków z funduszy przedakcesyjnych, jakie mogą otrzymać polskie spółki. - Agencja w bieżącym roku będzie dysponowała funduszami pochodzącymi zarówno z Unii Europejskiej, jak i z krajowego budżetu w wysokości 652 mln zł. Większość tych środków, 410 mln zł, pochodzi z programu PHARE - mówi Bogusław Grabowski z PARP.

Kolejne 80 osób jest zatrudnionych w Przedstawicielstwie Unii Europejskiej w Polsce. Następne rzesze urzędników, którzy mają informować o Unii Europejskiej oraz m.in. nadzorować programy, wspierane finansowo przez PARP, to tzw. RIF, czyli Regionalne Instytucje Finansujące. W całej Polsce jest ich 16. Na ich rzecz, zgodnie z naszymi szacunkami, pracuje około 100 osób, które są wynagradzane od rozpatrzonego wniosku o dotację. - Zależy nam na tym, żeby przedsiębiorcy dobrze wypełniali wnioski o dotacje, gdyż za wnioski odrzucone przez PARP z powodu błędów formalnych nie otrzymujemy wynagrodzenia - mówi Beata Ostrowska, dyrektor mazowieckiego RIF. W sumie informacji o Unii Europejskiej udziela 11 organizacji rządowych.

Za duża biurokracja

PARKIET wspólnie z Polską Konfederacją Pracodawców Prywatnych i Business Centre Club opracował ankietę, która trafiła do około 5 tysięcy firm. Miała na celu zbadanie, jakie środki polskie spółki ponoszą na przystosowanie się do działania na rynku unijnym i czy w tym celu korzystają z dotacji przysługujących im w ramach funduszy przedakcesyjnych.

Reklama
Reklama

Odpowiedzi ankietowanych firm wskazują, że wiele z nich jest przerażonych biurokracją, towarzyszącą staraniom o przyznanie dotacji. Poza tym przedsiębiorcy nie wiedzą, od kogo, na jakich zasadach i ile mogą otrzymać. Firmy skarżą się też, że procedury związane z przyznawaniem pomocy trwają zbyt długo. - Bardzo ważną barierą są wymogi proceduralne. Stosy dokumentów i załączników utrudniają proces ubiegania się o pomoc - skarżą się przedstawiciele ankietowanych spółek. - Istotna byłaby szersza wiedza w zakresie wymaganych procedur od złożenia wniosku, aż do realizacji projektu. Chodzi o procedury przetargowe, rozliczenia projektu i nadzór nad jego realizacją - twierdzi Marek Rakowicz, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.

Beata Ostrowska przyznaje, że rzeczywiście, przedsiębiorcy mają ogromne problemy z wypełnianiem wniosków. - Jeżeli otrzymujemy wnioski pocztą, to właściwie każdy zawiera błędy formalne. Najczęściej przedsiębiorcy lekceważą wypełnienie niektórych rubryk, nie dołączają wymaganych załączników. Zdarza się nawet, że niektórzy wycinają niektóre części wniosków - opowiada szefowa mazowieckiego RIF. Jej zdaniem, najlepiej wypełnione dokumenty to te, które zostały wcześniej skonsultowane z pracownikami RIF.

Okazuje się jednak, że nawet jeżeli przedsiębiorca popełni błędy, to ma jeszcze szansę je poprawić. - Najczęściej dostrzegamy błędy podczas pierwszej komisji, tak zwanej otwarcia. Kontaktujemy się wtedy z przedsiębiorcami, aby poprawili błędy - tłumaczy B. Ostrowska.Gąszcz programów

- Największymi mankamentami dotychczasowego systemu wspierania przedsiębiorstw jest złożoność aplikacji oraz mnogość, "gąszcz" programów adresowanych do firm. Na stronie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości można się doliczyć ponad 30 różnych dotacji i programów pomocowych - mówi Michał Olszewski, ekspert ekonomiczny polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych. - Na razie nie wszystkie firmy wiedzą, o jakie fundusze będą mogły się starać, jakie projekty mogą zostać dofinansowane i na jakich zasadach. Większość przedsiębiorstw nie wie, dokąd się z tymi pytaniami zwrócić. Różnymi programami zajmują się różne jednostki - przyznają Maja Koźmińska i Jim Kernan, konsultanci ds. Unii Europejskiej z PricewaterhouseCoopers.

Tymczasem w grupie ankietowanych przez PARKIET przedsiębiorstw, te, którym udało się uzyskać pomoc, stanowią około 25% wszystkich podejmujących próbę. - Większość firm zniechęca się po zapoznaniu się z wymogami formalnymi - podkreśla M. Olszewski.

Firmy skarżą się także na niejasne zasady przyznawania dopłat. Składając wniosek, nie potrafią wcześniej określić, czy są takie warunki, których nie spełniają. W związku z tym nie potrafią określić swoich szans na uzyskanie dopłaty. - Przygotowanie wniosku jest bardzo pracochłonne i wnioskodawcy powinni mieć możliwość ustalenia, czy mogą w ogóle ubiegać się o pomoc - twierdzi przedstawiciel jednej z firm, starającej się o wsparcie z funduszu SAPARD.

Reklama
Reklama

Duże firmy

przygotowują się lepiej

Badane przez PARKIET, PKPP i BCC firmy są świadome nowych wyzwań na rozszerzonym rynku. Tomasz Uchman, dyrektor lobbingu z BCC, zauważa, że ankietowane przedsiębiorstwa mają nadzieję, że po przystąpieniu Polski do UE uzyskają lepszy dostęp do nowych rynków zbytu, zostaną zniesione cła, co przyczyni się do zwiększenia wymiany handlowej. - Przedsiębiorcy oczekują, że w Polsce pojawią się nowe inwestycje i dzięki temu nastąpi wzrost gospodarczy, ustabilizuje się polityka fiskalna i wzrośnie innowacyjność firm - ocenia T. Uchman.

Chodzi głównie o duże firmy. Systematycznie monitorują czekające je zmiany w prawie. Niektóre liczą na duże kontrakty związane z finansowaną ze środków UE rozbudową infrastruktury i inwestycjami ekologicznymi. Ich menedżerowie prowadzą "prace nad zmianami strategii uwzględniającymi rosnącą konkurencję", wdrażają systemy zarządzania jakością ISO, nowe systemy komputerowe, dokonują inwestycji w linie technologiczne, ale też np. w nieruchomości związane z turystyką. W jednej z firm wprowadzono np. codzienną naukę języka angielskiego dla kadr zarządzających. Największe koncerny powołują specjalne zespoły zadaniowe, oceniające wpływ integracji na procesy zarządzania firmą. Pojedyncze przedsiębiorstwa decydują się przystąpić do zagranicznych organizacji biznesowych, z pomocą których zamierzają nawiązać kontakty handlowe. Jednocześnie jednak aż połowa badanych firm nie podejmuje żadnych działań mających na celu przygotowanie się do nasilonej konkurencji.

Polskie firmy muszą się dostosować do unijnych regulacji. Dla sporej części oznacza to spełnienie bardziej restrykcyjnych norm w zakresie ochrony środowiska, przepisów bhp, sanitarnych itd. A to będzie oznaczało konieczność dokonania istotnych inwestycji.

Zmiany w przepisach prawnych są wręcz bardzo dobrze odbierane przez ankietowane przez Parkiet, PKPP i BCC spółki. - Lepsze prawo stanowi największą, na równi z dostępem do większego rynku, korzyść integracji - mówi M. Olszewski. Spośród uczestników sondażu większość spośród dużych firm już teraz zapoznaje się bądź nawet wprowadza zmiany, które będą wymagane w przyszłości. Pojawił się nawet głos, mówiący, że unijne dyrektywy Polski ustawodawca wdraża w sposób bardziej dokładny i restrykcyjny, niż się tego wymaga od krajowych firm.Mniejsze firmy

Reklama
Reklama

szukają pomocy

Mniejsze przedsiębiorstwa przywiązują największą wagę do poszukiwania wsparcia finansowego. - I słusznie, ponieważ przede wszystkim do nich adresowane są specjalne programy horyzontalne - zaznacza M. Olszewski. Średnia wartość kontraktu w ramach programu "Innowacje i technologie dla rozwoju przedsiębiorstw" wyniosła w edycji styczniowej 8 tys. euro, podczas gdy maksymalna kwota w tym programie sięga 10 tys. euro. Wskazano, że kwoty dotacji na uzyskiwanie certyfikatu jakości czy znaku CE, praktycznie niezbędnego do ekspansji na obszarze UE, jest zbyt niska i stanowi znikome wsparcie wysiłków związanych z pozyskaniem tegoż certyfikatu. Zdaniem Beaty Ostrowskiej z mazowieckiego RIF, zainteresowanie programami pomocowymi wśród małych i średnich firm rośnie bardzo szybko. - Z każdym terminem składania wniosków o dotacje, liczba zainteresowanych przedsiębiorców podwaja się. Dla przykładu: 5 lutego złożono u nas 110 wniosków, a na początku marca wpłynęło 250 - mówi B. Ostrowska, zaznaczając, że środki z programu PHARE 2000 zostały już prawie w całości wykorzystane, natomiast kolejne, znacznie większe, z puli PHARE 2001 będą rozdzielane w połowie tego roku.

PHARE, ISPA i SAPARD.

Co to jest?

Fundusze przedakcesyjne są najważniejszą, pod względem wielkości przekazywanych środków, bezzwrotną pomocą finansową dla Polski przed jej wejściem do UE. Istnieją trzy takie fundusze: PHARE (Poland and Hungarian Assistance form Restructuring their Economies), SAPARD (Special Accession Programme for Agroculture and Rural Development) oraz ISPA (Instrument form Structural policies form Pre-Accession). Najdłuższą historię ma PHARE, którego celem jest wspieranie przemian politycznych i gospodarczych w Polsce. Środki z programu SAPARD przeznaczone są na modernizację rolnictwa i rozwój obszarów wiejskich. W ramach programu SAPARD Polska będzie otrzymywać około 168 mln euro rocznie. Natomiast fundusz ISPA jest instrumentem polityki strukturalnej i wspiera duże inwestycje w dziedzinie ochrony środowiska i transportu.

Reklama
Reklama

PHARE najważniejszy

dla polskich firm

Program PHARE powstał w 1989 r. Jego celem była pomoc Polsce i Węgrom w przeprowadzeniu transformacji politycznej i gospodarczej. Stopniowo powiększał się krąg beneficjentów programu, z którego korzysta obecnie 10 państw stowarzyszonych z Unią Europejską oraz Albania, Macedonia, Bośnia i Hercegowina. Wraz z rozwojem gospodarek krajów korzystających z pomocy PHARE zmieniały się założenia programu oraz cele, na jakie wydawano środki finansowe. Zgodnie z decyzjami podjętymi podczas szczytu Komisji Europejskiej w Berlinie w marcu 1999 r. (Agenda 2000), w latach 2000-2006 pomoc z budżetu PHARE dla Polski będzie przeznaczona na dostosowanie polskiego prawodawstwa do prawa wspólnotowego, wzmocnienie administracji państwowej, umocnienie państwa i instytucji demokratycznych oraz działania zmniejszające dystans gospodarczy i społeczny między Polską a Unią Europejską. Aż 70% środków z funduszu przeznaczone jest na inwestycje, pozostałe 30% na pomoc instytucjonalną. Łącznie Polska może otrzymywać około 400-500 mld euro rocznie. Jednak aby skorzystać z pomocy unijnej, polski rząd musi współfinansować co najmniej 25% kosztów każdego projektu. Dla przedsiębiorcy oznacza to, że 75% otrzymanej dotacji pochodzi ze środków PHARE i 25% z budżetu państwa.

Aby środki z PHARE lub innego funduszu przedakcesyjnego mogły zostać przekazane przedsiębiorcom, należy stworzyć konkretny program pomocowy. W założeniach takiego programu określa się, o jaki rodzaj wsparcia finansowego chodzi (dotacja, pożyczka) oraz kto będzie mógł otrzymać pomoc (przedsiębiorstwo, gmina). Ostatecznym efektem programów pomocowych są dotacje, pożyczki lub bezpłatne usługi dla beneficjentów.

PHARE dla 2500 firm

Reklama
Reklama

Zgodnie z szacunkami PARP, w ramach programów PHARE ze wsparcia skorzysta w sumie od 2300 do 2500 firm, w tym 1300-1400 przedsiębiorstw uzyska dotację inOd połowy roku 2002 mali i średni przedsiębiorcy w ramach Programu PHARE 2000 Spójność Społeczna i Gospodarcza z 5 województw (podlaskiego, warmińsko-mazurskiego, śląskiego, podkarpackiego oraz lubelskiego) mogą uzyskać dotacje na dofinansowanie usług doradczych i szkoleniowych, związanych z rozwojem firmy oraz eksportu, a także dotacje inwestycyjne na zakup maszyn i urządzeń. Przedsiębiorcy nadal mogą korzystać z powyższych programów, gdyż terminy składania wniosków zostały przedłużone do listopada 2003 r, a suma środków do wykorzystania zwiększona.

10-11 mld euro

w 2004-2006 r.

Obecne fundusze, o które starają się firmy, to środki przedakcesyjne, pochodzące z kasy unijnej. Znacznie więcej pieniędzy będzie mogło wpłynąć do krajowych przedsiębiorstw, kiedy Polska wejdzie do Unii Europejskiej. Dostępne będą wówczas fundusze strukturalne. - Problem w przypadku funduszy strukturalnych będzie polegał na tym, czy będzie odpowiednio dużo wniosków o ich zagospodarowanie. Łączna wartość funduszy strukturalnych dla Polski na lata 2004-2006 wynosi 10-11 mld euro. Z tym, że będą one przeznaczone nie tylko dla przedsiębiorstw, ale w znacznym stopniu na infrastrukturę - twierdzą Maja Koźmińska i Jim Kernan z PricewaterhouseCoopers.

Dotacje mogą wrócić

Reklama
Reklama

do unijnej kasy

PHARE, ISPA i SAPARD to tzw. fundusze przedakcesyjne. Spełniają one bardzo ważną rolę nie tylko przy wsparciu przedsiębiorstw czy gmin. Ich znaczenie jest istotne również dlatego, że krajowe firmy uczą się, jak wykorzystywać pieniądze otrzymane z unijnej kasy przed wstąpieniem Polski do UE. Lepiej jest uczyć się na mniejszych pieniądzach, a nie powielać wzoru np. Hiszpanii, która została rzucona na głęboką wodę. Hiszpanie otrzymali do wykorzystania od razu ogromne pieniądze, pochodzące z tzw. funduszy strukturalnych, czyli już po przystąpieniu do Unii Europejskiej. Efekt był taki, że nie wykorzystano większości przyznanych dotacji, które po prostu wróciły do unijnej kasy.

Miejmy nadzieję, że polskim przedsiębiorcom uda się przebrnąć przez gąszcz informacji o dotacjach, jakie mogą pozyskać na rozwój swoich firm. Tak aby po integracji z Unią Europejską byli zdolni do konkurencji z zachodnimi korporacjami. Instytucje rządowe, opłacane z podatków krajowych firm, powinny im bardziej efektywnie w tym pomagać.

Programy

finansowane

z Phare:

- na wdrożenie systemów jakości

- na wdrożenie nowych technologii

- na szkolenia przygotowujące do uczestnictwa na rynku kapitałowym

- na specjalistyczne szkolenia na inwestycje

- na opracowanie planu rozwoju eksportu

Postulaty firm:

- ograniczyć biurokrację

- stworzyć przejrzyste przepisy i kryteria przyznawania pomocy finansowej

- przyspieszyć proces rozpatrywania wniosków

Wkrótce w ramach Programu Spójności Gospodarczej Phare 2001 będą dostępne:

- dotacja w programie rozwoju przedsiębiorstw

- dotacja w rozwoju przedsiębiorstw eksportowych

- dotacja w programie rozwoju nowych przedsiębiorstw internetowych

- dotacja w funduszu dotacji inwestycyjnych

Gdzie szukać informacji

o Unii Europejskiej?

- Urząd Komitetu Integracji Europejskiej, www.ukie.gov.pl

- Centrum Informacji Europejskiej Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej, [email protected]

- Sieć regionalnych Centrów Informacji Europejskiej, www.ukie.gov.pl

- Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej w Polsce, www.europa.delpol.pl

- Centra Dokumentacji Europejskiej, www.europa.delpol.pl

- Centra EuroInfo, www.euroinfo.org.pl

- Centrum Informacji i Dokumentacji Integracji Rolnictwa FAPA, www.fapa.com.pl

- Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, www.arimr.gov.pl

- Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, www.parp.pl

- Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, www.nfos.org.pl

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama