Do nowelizacji ustawy o funduszach, przygotowanej przez KPWiG, resort finansów wprowadził nowe zapisy, które mają ułatwić tworzenie podmiotów sekurytyzacyjnych. - Ta ustawa może być wykorzystana do restrukturyzacji państwowych przedsiębiorstw i będzie wspomagać reformę finansów publicznych - mówi J. Socha.
Fundusze sekurytyzacyjne będą skupować długi i w oparciu o nie emitować certyfikaty inwestycyjne. Mają to być podmioty dwojakiego rodzaju: inwestujące tylko w wierzytelności bankowe oraz takie, które będą kupować długi różnego typu. Te drugie są bardziej ryzykowne i zostały zarezerwowane dla większych inwestorów (minimalna cena emisyjna certyfikatu to 40 tys. euro).
W opinii przedstawicieli TFI, inwestorzy są zainteresowani takimi funduszami. Na razie nie wiadomo jednak, czy popyt będzie na tyle duży, aby mogły mieć one znaczący udział w restrukturyzacji państwowych przedsiębiorstw.
- Na początek na pewno zaoferujemy produkty niezbyt skomplikowane, inwestujące np. tylko w długi szpitali - twierdzi Grzegorz Świetlik, prezes CA IB TFI. - Angażowanie się w zadłużenie dużych państwowych przedsiębiorstw mogłoby być zbyt ryzykowne - dodaje. Jego zdaniem, zainteresowanie funduszami sekurytyzacyjnymi będzie zależeć od koniunktury na giełdzie. - Jeżeli inwestorzy będą mogli więcej zarobić na akcjach, to nie będą chcieli kupować takich produktów - mówi G. Świetlik.
Według Marka Łukaszewskiego, prezesa Stowarzyszenia Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych, zainteresowanie rynku nowymi podmiotami będzie zależeć od tego, jakie rozwiązania zostaną ostatecznie przyjęte. - To jest skomplikowana konstrukcja, a wiadomo, że diabeł tkwi w szczegółach - twierdzi prezes.