IV kwartał 2002 r. był okresem kontynuacji poprawy wyników finansowych firm chemicznych. Poza symbolicznym spadkiem przychodów netto ze sprzedaży Jelfy (-0,2%) wszystkie spółki z sektora zwiększyły sprzedaż. Mimo niesprzyjającego otoczenia gospodarczego przedsiębiorstwa chemiczne znacząco poprawiły swoją rentowność zarówno na poziomie operacyjnym, jak i netto.
Głównym motorem napędowym branży są firmy oponiarskie. Sprawne zarządzanie połączone z wysokimi wpływami ze sprzedaży eksportowej, którą dodatkowo wzmacnia osłabienie się złotego, generuje wysokie zyski. Realna rentowność kapitału własnego dla Dębicy i Stomilu wynosi odpowiednio: 10,8% i 14,2%. Przy historycznie najniższej stopie inflacji plasuje je to w gronie firm najefektywniej obracających kapitałem akcjonariuszy. Takich przedsiębiorstw w sektorze chemicznym jest zresztą więcej. Permedia i Polfa Kutno są tego najlepszymi przykładami. Najbardziej rentowne pod tym względem są Oława, a zwłaszcza Boryszew. Należą one do jednej grupy kapitałowej, której przepływy finansowe wciąż pozostają dla nas niejasne. Dlatego także tym razem powstrzymujemy się od skomentowania ich wyników. Dla rynku rezultaty finansowe stanowią również zagadkę. Świadczy o tym utrzymywanie się umiarkowanej wyceny akcji na poziomie P/E nieznacznie przewyższającego 2 punkty.
Z pewnością do udanych może zaliczyć IV kwartał Permedia i Polifarb Cieszyn-Wrocław. Niewielka pod względem kapitalizacji Permedia zwiększyła sprzedaż o ponad 1/5. Co ważniejsze, wzrostowi przychodów ze sprzedaży towarzyszy poprawa rentowności operacyjnej i netto. To oznacza, że lubelski producent chemikaliów także w tym roku podzieli się zyskiem ze swoimi akcjonariuszami. Pod koniec lutego br. doszło do transakcji sprzedaży akcji spółki przez jej prezesa. Pakiet 1,5% kapitału akcyjnego trafił do rąk głównego akcjonariusza - Bochemie. Czyżby Czesi zamierzali umacniać swoje wpływy w kontrolowanej przez siebie firmie?
Tradycyjnie wyniki finansowe Polifarbu CW w IV kwartale należą do najsłabszych w roku. Zjawisko sezonowości daje o sobie regularnie znać. Tym razem strata na poziomie operacyjnym i netto była jednak o wiele niższa niż w latach poprzednich.
Wyniki Polleny Ewy sygnalizują zahamowanie negatywnej tendencji. Prawie 15-proc. wzrost sprzedaży wiązał się ze zmniejszeniem straty na działalności operacyjnej i netto. Jeden kwartał nie wnosi gruntownej korekty w ocenie wyników tej kosmetycznej spółki. Warto ją jednak obserwować. Być może mamy do czynienia z początkiem poprawy sytuacji łódzkiej firmy.