Walne zwołał wykreślony przed kilkoma dniami z rejestru Zbigniew Błaszczyk, tworzący konkurencyjny zarząd w stosunku do kierownictwa popieranego przez uzupełnioną radę nadzorczą i akcjonariuszy NFI. Jak wynika z naszych informacji, na miejsce zgromadzenia w jednym z warszawskich hoteli przybyli przedstawiciele m.in. Skarbu Państwa i NFI z grupy PZU, czyli liczących się udziałowców funduszu. Zgodnie z informacją przekazaną przez zarząd kierowany przez J. Lazarowicza, akcjonariusze przybyli na "rzekomo zwołane i później niezgodnie z przepisami prawa przesunięte przez (...) byłego członka zarządu nadzwyczajne walne zgromadzenie". Obrady w zasadzie ograniczyły się do przeczytania przez przedstawiciela MSP oświadczenia.
Zgodnie z nim, NWZA Zachodniego NFI odbyło się już w pierwotnym terminie, czyli 14 lutego 2003 r. Wówczas też wyczerpany został porządek obrad ogłoszony w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. W efekcie akcjonariusze uznali, że piątkowe NWZA nie odbyło się. Nie podejmowali żadnych uchwał.
Najprawdopodobniej ostatecznie kończy to spory o władzę w NFI. - W tej sytuacji muszę przemyśleć dalsze działania - mówi Z. Błaszczyk. Konkurencyjny zarząd na czele z J. Lazarowiczem od początku stoi na stanowisku, że wszelkie działania Z. Błaszczyka są od chwili jego odwołania z zarządu jeszcze przez "zdekompletowaną" radę nadzorczą całkowicie bezprawne.