- O ile krótka lista w przypadku przetargu na wykonawcę systemu dla PKO BP była dużym zaskoczeniem, o tyle wybór dokonany przez PZU jest zgodny z przewidywaniami. Z tych dwóch konsorcjów faworytem jest oczywiście to z udziałem Prokomu - skomentował Sobiesław Pająk, analityk CDM Pekao. Dlaczego? Nieoficjalnie mówi się, że w poprzednim, unieważnionym przetargu, amerykański Computer Sciences Corporation - obecny partner Prokomu, został przez PZU dużo lepiej oceniony niż brytyjski TIA (partner IBM). Prokom jest także długoletnim partnerem ubezpieczyciela. - Wybór CSC i Prokomu do finałowej dwójki konsorcjów startujących w przetargu na informatyzację Grupy PZU, to przede wszystkim uznanie dla kompetencji i jakości oferty naszego partnera - powiedział Ryszard Krauze, prezes Prokomu.
- CSC to jeden z największych na świecie producentów oprogramowania dla instytucji ubezpieczeniowych i finansowych, który ma ponad czterdziestoletnie doświadczenie w branży. Za nami jednak dopiero pierwszy etap rozstrzygnięć. Teraz czeka nas ogrom pracy związanej z przygotowaniem ostatecznej oferty. Należy pamiętać, że planowane przez PZU przedsięwzięcie będzie niezwykle skomplikowanym, jednym z większych w branży ubezpieczeniowej w Europie, projektem informatycznym, obejmującym całą Grupę PZU - dodał.
Do przetargu na wdrożenie systemu nie zostaną zaproszeni Accenture, ComputerLand z SAP oraz Fujitsu. Z naszych informacji wynika, że pierwsze konsorcja z udziałem Prokomu i IBM uzyskały po 70 punktów ze stu możliwych, a trzeci w kolejności Accenture - 50.
Analitycy szacują koszt wdrożenia systemu informatycznego w PZU na ok. 500 mln zł. - Jest to bardzo bezpieczny szacunek. To podstawowy koszt wdrożenia. Do tego mogą dojść kontrakty np. na dostawę sprzętu, które mogą podrożyć umowę nawet o kolejne 500 mln zł w 3-4 lata - zauważył Sobiesław Pająk. Ostateczny dostawca systemu zostanie wybrany przez PZU na przełomie maja i czerwca.