- Państwowa Inspekcja Pracy kontroluje terminowość wypłat wynagrodzeń od początku swojej działalności. Od trzech lat obserwujemy niepokojące zjawisko, polegające na zdecydowanym wzroście wartości pensji czy innych świadczeń pracowniczych, niewypłaconych lub wypłaconych z opóźnieniem przez polskie firmy - mówiła wczoraj na posiedzeniu Rady Ochrony Pracy Anna Hintz, główny inspektor pracy, przedstawiając raport z wyników kontroli przestrzegania prawa pracy.
W 2002 roku inspektorzy pracy skontrolowali ponad półtora tysiąca przedsiębiorstw. Zdecydowana większość z nich, bo 85%, należała do sektora prywatnego. Kontrolowano głównie firmy małe i średnie, zatrudniające nie więcej niż 249 pracowników. Jak wynika z kontroli, liczba osób pokrzywdzonych przez pracodawców utrzymuje się na tym samym poziomie co w roku 2001 i wynosi ok. 129 tys. Zdecydowanie jednak rośnie kwota świadczeń niewypłaconych albo wypłaconych z opóźnieniem. Nieprawidłowości przy wypłacie wynagrodzeń wykryto aż u 68% kontrolowanych firm, w 2001 roku było to 62%, a w roku 2000 tylko 46%. Inne naruszenia prawa pracy, często stwierdzane przez kontrolerów, to m.in. niewypłacanie premii i nagród, wynagrodzeń za urlopy wypoczynkowe czy za godziny nadliczbowe.
Zdaniem Anny Hintz, główną przyczyną niewypłacania przez zakłady pracy zatrudnionym należnych im świadczeń jest brak środków finansowych. Przedsiębiorcy wskazywali na brak pieniędzy na wypłaty w 54,2% przypadków. W 2001 roku przyczynę taką podawało prawie 42% kontrolowanych przedsiębiorców. Zdecydowanie maleje natomiast odsetek przypadków, kiedy pracodawca nie wypłaca jakiegoś świadczenia dlatego, że nie zna odpowiednich przepisów. Systematycznie maleje także odsetek innych powodów, dla których zatrudnieni nie dostają należnych im pieniędzy.
Aby wyegzekwować prawa pracownicze inspektorzy m.in. karali właścicieli firm mandatami, kierowali sprawy do sądu, stosowali pouczenia i ostrzeżenia. - Mimo to w wielu przypadkach pracownicy i tak swoich pieniędzy nie dostali, bo firmy cierpiały na brak środków finansowych. W 2002 roku, dzięki działaniom inspektorów pracy, udało się wyegzekwować 75 mln zł należnych wynagrodzeń - powiedziała A. Hintz.