W grudniu ubiegłego roku OFE Commercial Union posiadał akcje i obligacje zagraniczne o wartości 383 mln zł. Jednak ze względu na gwałtowne spadki na giełdach europejskich, w styczniu zredukował swoje zaangażowanie o połowę.
Tymczasem ostatnio inwestycje zagraniczne stały się zyskowne. Jest to z jednej strony zasługą osłabienia złotego, a z drugiej - wzrostów cen akcji, które zaczęły się pod koniec ubiegłego tygodnia. Od 13 marca najważniejsze indeksy zachodnioeuropejskie zyskały po kilkanaście procent. Na dodatek, zdaniem specjalistów, ten trend nie skończy się szybko.
- Uważam, że jest to raczej tendencja dłuższa niż wszyscy oczekują i może potrwać do lata - powiedział Konrad Łapiński z TFI Skarbiec, zarządzający funduszem Skarbiec Net. - Potencjał wzrostowy jest jeszcze duży.
Czy OFE bardziej się zainteresują lokatami zagranicznymi i skorzystają z nadarzającej się okazji?
- Fundamentalnym dla nas czynnikiem jest kwestia kursu złotego - powiedział Dariusz Adamiuk, wiceprezes PTE PZU. - Jesteśmy przekonani, że złoty jest niedowartościowany i będzie się wzmacniał. Dopóki więc nie zmienimy opinii o złotym, nasze podejście do inwestycji zagranicznych pozostanie takie, jak dotychczas.