Diller zrezygnował zaledwie 10 miesięcy po tym, jak Vivendi za 10,3 mld USD kupiła rozrywkową część należącej do niego firmy USA Networks Inc. W listopadzie Francuzi mianowali go prezesem amerykańskiego oddziału firmy.

Wkrótce potem szef Vivendi Jean-Rene Fourtou otrzymał od miliardera Marvina Davisa ofertę odkupienia tych aktywów. Opiewała ona na 15 mld USD. Vivendi ma w USA Universal Music Group, największą na świecie firmę nagraniową, studio filmowe i dwie sieci telewizji kablowej. - Vivendi jest o krok bliżej do sprzedania swoich aktywów rozrywkowych w USA - ocenił obecną sytuację Patrick Wollenberg z rotterdamskiej firmy Robeco Groep, która zarządza 12,7 mld euro i w 2000 r. pozbyła się akcji Vivendi.

Prezes Fourtou wycofuje się ze strategii ekspansji w branży medialnej forsowanej przez jego poprzednika Jean-Marie Messiera, który wydał na przejęcia 77 mld USD. Spowodowało to rekordowe straty spółki w dwóch minionych latach i gigantyczne zadłużenie, które niemal doprowadziło do jej bankructwa, zanim Messier nie został zwolniony i zastąpiony w lipcu ub.r. przez Fourtou.