- Cały czas penetrujemy rynek rosyjski, gdzie szukamy potencjalnych obiektów do inwestowania - powiedział PARKIETOWI Marek Grzegorzewicz, prezes Getina. Inwestycje te będą finansowane dzięki środkom, które spółka pozyska z publicznej sprzedaży 54 mln akcji. Obecnie kapitał zakładowy Getinu to zaledwie 16 mln zł. Osobami uprawnionymi do ich objęcia będą dotychczasowi udziałowcy. Kontrolnym pakietem, dającym ponad 66% głosów, dysponuje Leszek Czarnecki, były prezes i właściciel Europejskiego Funduszu Leasingowego.
Jak zapewnia prezes Grzegorzewicz, ani cena emisyjna, ani termin subskrypcji nie zostały jeszcze ustalone. - Cały czas pracujemy nad tymi zagadnieniami - stwierdził prezes. Można jednak założyć, że cena emisyjna nie będzie znacząco odbiegała od bieżącej wyceny giełdowej (w piątek za te papiery, po 13-proc. wzroście, płacono 1,63 zł), a zapisy będą przyjmowane jeszcze przed wakacjami. Przedstawiciel spółki nie chciał zdradzić, jakie inwestycje kapitałowe i o jakiej wartości zamierza przeprowadzić Getin. Wiążąc to jednak z wielkością emisji, można założyć, że spółka na ten cel chce przeznaczyć mniej niż 100 mln zł. Możliwy jest jednak wariant, że cena emisyjna będzie odbiegała od bieżącej wyceny giełdowej. To będzie oznaczać, że nieobjęte akcje mogą trafić do głównego udziałowca, który w ten sposób jeszcze bardziej zwiększy swoje zaangażowanie w Getinie, a spółka swoje inwestycje będzie mogła planować z większym rozmachem.
W dalszym ciągu nie wiadomo, kiedy można oczekiwać finalizacji pierwszej inwestycji kapitałowej Getinu, o której spółka informowała na początku marca. Do portfela inwestycyjnego trafi 49% akcji (dzięki podniesieniu kapitału) spółki Carcade z Kaliningradu. Musi ona poczekać do czasu, aż do Getinu spłyną środki z emisji.
Dotychczasowa działalność giełdowej spółki już w maju zostanie przeniesiona do spółki Getin Direct, która będzie się zajmować świadczeniem usług teleinformatycznych, a "nowy" Getin będzie funkcjonował jako fundusz venture capital.