Jednocześnie kraje o stabilnych gospodarkach, które i przed przystąpieniem do unii gospodarczej prezentowały dość dobry poziom np. bezrobocia, poziomu życia ludności oraz stabilny wzrost gospodarczy, nie skorzystały z rozszerzenia w aż tak dużym stopniu. Wielkości te, pomijając wahania czysto koniunkturalne, pozostały np. w Austrii czy Szwecji na podobnym poziomie, jak przed wejściem do sojuszu.
Bezrobocie mniejsze, ale...
Grecja przystąpiła do Unii Europejskiej w 1981 r. Następne rozszerzenie miało miejsce cztery lata później, a nowymi członkami zostały Hiszpania i Portugalia. Przed tymi datami wszystkie te trzy kraje borykały się z wieloma problemami gospodarczymi. W Hiszpanii poziom bezrobocia sięgał nawet 20%.
Przystąpienie do Unii, jeżeli chodzi o zmniejszenie bezrobocia, okazało się korzystne dla Hiszpanii i Portugalii. W ciągu pięciu kolejnych lat po przystąpieniu odsetek osób bez pracy zmniejszył się odpowiednio o 3,8 pkt proc. (z 19,5% do 15,7%) oraz o 3,8 pkt. proc. (z 8,5% do 4,7%). Takiej zależności nie można natomiast stwierdzić w przypadku Grecji. Nie tyle więc samo wejście do Unii Europejskiej, ile wewnętrzne zmiany strukturalne w danym kraju oraz dobrze wynegocjowane warunki akcesji (które w przypadku np. rolnictwa chroniły rolników z Płw. Iberyjskiego aż przez dziesięć lat po przystąpieniu) gwarantowały pracę dla ludności.
W krótkim terminie, w ciągu roku, dwóch lat po przystąpieniu, w niektórych krajach miał miejsce przejściowy wzrost bezrobocia. Nie były to jednak wzrosty znaczące, które można by traktować jako definitywne pogorszenie w gospodarce. Stosunkowo najbardziej zjawisko to ujawniło się w Hiszpanii, gdzie wzrost wyniósł 2 pkt proc. W Austrii i Szwecji było to 0,4 i 0,3 pkt proc. W Portugalii i Finlandii natomiast bezrobocie zaczęło spadać właściwie natychmiast po przystąpieniu.