Reklama

Wejście do Unii nie grozi recesją

Z analizy najważniejszych danych makroekonomicznych poszczególnych krajów członkowskich Unii Europejskiej przed i po ich przystąpieniu do Wspólnoty, można wysnuć jeden wniosek. Chociaż nie wszystkie, większość z nich uległa w długim terminie poprawie, szczególnie w przypadku państw o niższym poziomie rozwoju gospodarczego. Dotyczy to przede wszystkim Hiszpanii, Portugalii oraz Grecji.

Publikacja: 22.03.2003 09:00

Jednocześnie kraje o stabilnych gospodarkach, które i przed przystąpieniem do unii gospodarczej prezentowały dość dobry poziom np. bezrobocia, poziomu życia ludności oraz stabilny wzrost gospodarczy, nie skorzystały z rozszerzenia w aż tak dużym stopniu. Wielkości te, pomijając wahania czysto koniunkturalne, pozostały np. w Austrii czy Szwecji na podobnym poziomie, jak przed wejściem do sojuszu.

Bezrobocie mniejsze, ale...

Grecja przystąpiła do Unii Europejskiej w 1981 r. Następne rozszerzenie miało miejsce cztery lata później, a nowymi członkami zostały Hiszpania i Portugalia. Przed tymi datami wszystkie te trzy kraje borykały się z wieloma problemami gospodarczymi. W Hiszpanii poziom bezrobocia sięgał nawet 20%.

Przystąpienie do Unii, jeżeli chodzi o zmniejszenie bezrobocia, okazało się korzystne dla Hiszpanii i Portugalii. W ciągu pięciu kolejnych lat po przystąpieniu odsetek osób bez pracy zmniejszył się odpowiednio o 3,8 pkt proc. (z 19,5% do 15,7%) oraz o 3,8 pkt. proc. (z 8,5% do 4,7%). Takiej zależności nie można natomiast stwierdzić w przypadku Grecji. Nie tyle więc samo wejście do Unii Europejskiej, ile wewnętrzne zmiany strukturalne w danym kraju oraz dobrze wynegocjowane warunki akcesji (które w przypadku np. rolnictwa chroniły rolników z Płw. Iberyjskiego aż przez dziesięć lat po przystąpieniu) gwarantowały pracę dla ludności.

W krótkim terminie, w ciągu roku, dwóch lat po przystąpieniu, w niektórych krajach miał miejsce przejściowy wzrost bezrobocia. Nie były to jednak wzrosty znaczące, które można by traktować jako definitywne pogorszenie w gospodarce. Stosunkowo najbardziej zjawisko to ujawniło się w Hiszpanii, gdzie wzrost wyniósł 2 pkt proc. W Austrii i Szwecji było to 0,4 i 0,3 pkt proc. W Portugalii i Finlandii natomiast bezrobocie zaczęło spadać właściwie natychmiast po przystąpieniu.

Reklama
Reklama

Produkt krajowy brutto (PKB) rósł w Grecji w latach 1981-1985 średnio o 1,4% rocznie. Tutaj znowu lepiej prezentują się wyniki Hiszpanii i Portugalii, gdzie średni wzrost w pięć lat po wejściu do Unii wyniósł odpowiednio 4,5% oraz 4,6%. Grecji już wielokrotnie zarzucano, że przejadła fundusze unijne, co obróciło się przeciwko niej i nie przyniosło pożądanych efektów w postaci przyspieszenia wzrostu gospodarczego.

Otwarcie gospodarki

We wszystkich krajach z tej grupy po wejściu do Unii Europejskiej odnotowano znaczący wzrost deficytu w obrotach handlu zagranicznego. Najbardziej zjawisko to uwidoczniło się w Hiszpanii, gdzie luka między wartością importu i eksportu zwiększyła się w ciągu pięciu następnych lat ponad pięciokrotnie. Podobnie było w Portugalii. Wzrost deficytu wyniósł 350%. W przypadku Grecji natomiast nie odnotowano praktycznie żadnych zmian. Dopiero w latach 1985-1990 deficyt wzrósł dwukrotnie. Otworzenie gospodarki Grecji nastąpiło więc w o wiele mniejszym stopniu, niż w pozostałych dwóch krajach. Co prawda, pełna liberalizacja obrotów handlu zagranicznego między Grecją a resztą członków nastąpiła właśnie w 1985 r., czyli wtedy, kiedy deficyt (za sprawą importu) zaczął gwałtownie rosnąć. W przypadku krajów iberyjskich okres przejściowy wyniósł w tym względzie 7 lat, jednak nie przeszkodziło to wzrostowi importu. Zwiększenie deficytu w handlu zagranicznym nie jest oczywiście, pozytywnym zjawiskiem. W tym przypadku to Grecja wypada więc lepiej.

W okresie 1985-1990 odnotowano na terenie Hiszpanii znaczący napływ inwestycji bezpośrednich i portfelowych. Podobnie było w Portugalii. Grecji nie udało się ściągnąć kapitału zagranicznego, który mógłby przyczynić się do budowy nowych miejsc pracy.W długim terminie, wejście do Unii Europejskiej bardzo korzystnie odbiło się zarówno na gospodarce Hiszpanii, Portugalii, jak i Grecji. Wzrosła przede wszystkim międzynarodowa konkurencyjność tych krajów, o czym może świadczyć stały wzrost eksportu na przestrzeni całej ostatniej dekady. Podczas gdy w 1990 r. eksport z Hiszpanii stanowił równowartość ponad 55 mld USD, dziesięć lat później było to już 100 mln USD. Skorzystała tutaj także Grecja, w której wielkość ta uległa w tym samym okresie zwiększeniu o 34%. W Portugalii wzrost wyniósł ponad 40%.

Rozwinięte gospodarki mniej korzystają

Nieco inaczej niż w dotychczas omawianych krajach zachowywała się gospodarka u członków Unii, którzy przystąpili do niej w czasie ostatniego rozszerzenia, tzn. w 1995 r. Po wejściu nie odnotowano ani w Szwecji, ani też w Austrii zmian najważniejszych wskaźników makroekonomicznych, które można by porównać z Hiszpanią, czy Portugalią. Stosunkowo najlepiej wypadła tutaj Finlandia, w której ożywienie gospodarki było większe niż w pozostałych dwóch krajach. Na przestrzeni lat można jednak zauważyć systematyczną poprawę (wyłączając wahania koniunkturalne) w całej grupie.

Reklama
Reklama

Poziom bezrobocia najbardziej spadł w Finlandii oraz Szwecji, odpowiednio o 40% (z 15,2% w 1995 r. do 9,1% w 2001 r.) i o 45% (z 7,7% do 4%). W Austrii natomiast stopa bezrobocia wzrosła nieznacznie.

Dynamika wzrostu PKB, po uzyskaniu członkostwa w Unii Europejskiej, nie uległa znaczącemu przyspieszeniu. Austria i Szwecja rozwijały się, jak poprzednio, w tempie średnio 2-4% rocznie. Wzrost uległ przyspieszeniu jedynie pod koniec lat dziewięćdziesiątych, co wynikało raczej z ogólnoświatowej poprawy koniunktury, niż z korzyści płynących z wejścia do Unii. W Finlandii natomiast średnioroczny wzrost produktu krajowego wyniósł 5%, co stawia ten kraj na czele stawki.

Obroty handlowe z zagranicą po akcesji pozostały w tej grupie mniej więcej na poziomie sprzed wejścia do Wspólnoty. Konkurencyjność tych gospodarek już wcześniej więc gwarantowała im odpowiednie korzyści w tym zakresie, a samo przystąpienie nie było, jak np. w przypadku krajów iberyjskich, impulsem do znaczącego otwarcia. Tutaj nastąpiło już ono bez potrzeby liberalizacji przepływów kapitału, towarów, usług i siły roboczej.

Polska ma szanse na wzrost

Jak wynika z historii, na przystąpieniu do Unii Europejskiej najbardziej skorzystały, jak dotąd, kraje gorzej rozwinięte. W momencie akcesji Hiszpania była na poziomie rozwoju bardzo zbliżonym do tego, na którym jest obecnie Polska: bezrobocie ok. 20%, zacofane hutnictwo i rolnictwo. Kluczem do sukcesu Hiszpanii i Portugalii były dobrze wynegocjowane warunki przystąpienia do Unii, które gwarantowały tym krajom ochronę sektorów zacofanych i jednoczesny rozwój konkurencyjnych branż gospodarki. Przykładowo rolnictwo obu państw było chronione przez następnych 7-10 lat, w zależności od rodzajów produkcji. Na restrukturyzację tego sektora stworzono natomiast, zgodnie z ustaleniami negocjacji, specjalny fundusz w wysokości 700 mln euro. Liberalizacja handlu nastąpiła po 7 latach, przepływów kapitałowych po 5 latach, a rynku pracy po 7 latach.

Nie jest równocześnie prawdą prezentowany przez wiele osób pogląd, jakoby przystąpienie do Wspólnoty miało jednoznacznie negatywny wpływ na wzrost PKB. Potwierdza to np. przypadek rozszerzenia z 1985 r. Jeżeli w ogóle, zastrzeżenia takie można mieć tylko w przypadku wysoko rozwiniętych krajów, na które Wspólnota nakłada określone obowiązki, związane np. ze świadczeniami netto na rzecz innych członków. Ostatnie rozszerzenie również nie potwierdza tej tezy. To, że gospodarka Austrii czy Szwecji znacząco nie przyspieszyła, również nie oznacza, że zwolniła.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama