W ciągu ostatnich pięciu lat odnotowano na świecie ponad 500 rządowych inicjatyw w zakresie świadczenia elektronicznych usług. O tym, że jest to rzeczywiście nowe zainteresowanie, mogą świadczyć na przykład dane z roku 1996, kiedy odnotowano tylko 3 takie przedsięwzięcia.
Doświadczenia administracji publicznej w zakresie wykorzystania internetu są, zdaniem obserwatorów rynku, obiecujące. Na przykład w Singapurze jeszcze kilka lat temu uzyskanie zgody na import lub eksport towarów wymagało złożenia 21 różnych formularzy i oczekiwania przez 15-20 dni na rozpatrzenie wniosku przez 23 urzędy państwowe. Od momentu uruchomienia przez rząd portalu TradeNet, wszystko można załatwić w ciągu... 15 sekund po wypełnieniu jednego formularza.
Portal singapurskiego rządu eCitizen zapewnia obywatelom dostęp do wszystkich publicznych usług za pośrednictwem jednej witryny. Dodatkowo portale internetowe uruchomiło wiele urzędów administracji lokalnej i regionalnej. Ich celem jest informowanie obywateli i firm o najnowszych zmianach w przepisach oraz przekazywanie wiadomości publikowanych przez urzędy centralne.
Rządzenie przez internet
Prawdziwa korzyść "rządzenia przez internet" wynika nie tyle z samego świadczenia usług publicznych w systemie on-line, ile z konieczności rewizji, reorganizacji i usprawnienia pracy urzędów przed ich wejściem do sieci. Podobnie - zdaniem autorów MCKINSEY QUARTERLY - było w latach 80., kiedy konieczność przebudowy kluczowych procesów spowodowała transformację wielu prywatnych firm. Proces elektronizacji usług urzędów publicznych może być korzystny nie tylko dla dobrze oswojonych z internetem państw uprzemysłowionych. Elektroniczne programy rządowe mogą bowiem spopularyzować najnowsze światowe technologie w gospodarkach rozwijających się.