Na rynkach nowojorskich utrzymywała się w piątek optymistyczna atmosfera w związku z postępami amerykańsko-brytyjskiej ofensywy w Iraku. Inwestorzy liczyli na szybkie i pomyślne zakończenie wojny, zwracając mniej uwagi na ostrzeżenia Białego Domu, że konflikt może się przedłużyć i okazać groźniejszy, niż przewidywano. Dobrej atmosfery nie były w stanie popsuć dane, które wykazały w lutym najszybszy od ponad dwóch lat wzrost cen detalicznych w USA ani niepomyślne wiadomości dotyczące sytuacji niektórych spółek. Były wśród nich producent oprogramowania Intuit i firma świadcząca usługi finansowe State Street, które przedstawiły pesymistyczne prognozy. Tymczasem chętnie inwestowano w akcje giganta przemysłu chemicznego DuPont, oczekującego dobrych wyników. Powodzeniem cieszyły się też walory firm informatycznych Microsoft i Micron Technology, a także giganta przemysłowego General Electric. Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones zyskał 1,35%, a Nasdaq 0,63%.
Również inwestorzy europejscy śledzili z uwagą przebieg działań wojennych w Iraku. Nastroje poprawiły pomyślne komunikaty z frontu, a wśród nich zwłaszcza wiadomość o zajęciu irackich urządzeń naftowych. Do zwyżki notowań przyczyniła się też pozytywna ocena przez bank BNP Paribas wielu branż, których akcje nie cieszyły się w tym roku zainteresowaniem inwestorów. Zaliczono do nich sektor ubezpieczeniowy, firmy medialne oraz producentów sprzętu komputerowego i urządzeń elektronicznych. Na uwagę zasługiwał znaczny wzrost notowań brytyjskich towarzystw asekuracyjnych oraz niemieckich banków Deutsche Bank i HVB Group. Wyraźnie zdrożały papiery firm przemysłowych Alstom, Rolls Royce i Invensys, a także potentata medialnego Vivendi Universal. FT-SE 100 wzrósł o 2,53%, a CAC-40 o 3,43%. DAX podniósł się do godz. 18.00 o 3,99%.
Giełda tokijska była w piątek nieczynna, a w Hongkongu Hang Seng obniżył się o 0,17%.
W naszym regionie indeksy giełdowe wzrosły. Praski PX-50 zyskał 1,1%, a w Budapeszcie BUX podniósł się o 2,74%.