- Uważam, że w szerszym horyzoncie czasowym możliwe jest wprowadzenie BWE na giełdę. Nie wykluczam także pozyskania dla niego jakiegoś inwestora pod warunkiem, że kontrola nad bankiem pozostanie w polskich rękach - powiedział prezes Gudzowaty. Szef Bartimpeksu dodał, że bank rozpatrywał wcześniej przejęcia mniejszych banków, jednak ich zła sytuacja finansowa nie sprzyjała podjęciu takiego ryzyka. W jego ocenie sytuacja BWE, mającego wcześniej spore kłopoty z egzekwowaniem kredytów, znacznie się poprawiła, a bank szuka teraz dla siebie rynkowej niszy. Prezes Gudzowaty twierdzi, że zła sytuacja krajowych banków jest w dużej mierze efektem pojawienia się na rynku dużej liczby zagranicznych instytucji finansowych.

Analitycy dość sceptycznie wypowiadają się o planach prezesa Bartimpeksu. - Najprawdopodobniej jest to próba wyjścia z banku poprzez wprowadzenie jego akcji na giełdę i późniejszą ich odsprzedaż. Nie należy chyba jednak liczyć w tym przypadku na większe zaufanie inwestorów - ocenia Jacek Lichota, doradca inwestycyjny CFA. Inni analitycy twierdzą nieoficjalnie, że drugi z najbogatszych polskich biznesmenów robi doskonałe interesy, jednak biznes doskonały jest zwykle dla niego, bo dla jego partnerów nie zawsze kończy się sukcesem. Według analityków, atmosfera wokół Bartimpeksu nie jest najlepsza i trudno rokować BWE sukcesy na warszawskim parkiecie.